Krew, pot i CV. Czyli gdzie padają rekordy rekrutacyjne

Dla osób odpowiedzialnych za wizerunek firmy – powód do dumy, dla działu HR – duże wyzwanie. Co dzieje się w firmie, gdy na ofertę pracy odpowiada 5 tys. osób?
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Krew, pot i CV. Czyli gdzie padają rekordy rekrutacyjne

PODZIEL SIĘ


Autor: Anna Goc

10 kwi 2013 8:01


Rekordowe zainteresowanie ogłaszanymi ofertami pracy zanotowała m.in. Grupa Żywiec, która od kilku lat w badaniu Universum Idealny Pracodawca zajmuje miejsca w pierwszej dziesiątce. Firma najczęściej poszukuje pracowników o profilu sprzedażowym, mających predyspozycje do pracy z klientem.

- Na jedno stanowisko przedstawiciela handlowego otrzymujemy ponad 300 aplikacji. Prowadzone przez firmę działania ukierunkowane na studentów i absolwentów sprawiają również, że co roku otrzymujemy rekordową liczbę zgłoszeń na organizowany od 12 lat program stażowy. W minionym roku na 3 miejsca zgłosiło się przeszło 760 kandydatów - mówi Agnieszka Jankowska, kierownik ds. rekrutacji i budowania wizerunku pracodawcy z Grupy Żywiec.

Rekord rozłożony na etapy

Rekord rekrutacyjny w Grupie Żywiec padł dwa lata temu. - Przeszło 5 tys. zgłoszeń, otrzymaliśmy w 2011 roku podczas rekrutacji do nowo tworzonego Centrum Obsługi Klienta Grupy Żywiec w Katowicach - podaje Agnieszka Jankowska.

Choć dla osób odpowiedzialnych za wizerunek firmy rekordowe zainteresowanie na rynku pracy jest zwykle powodem do dumy, to dla działu HR zorganizowanie procesu rekrutacji jest w takich przypadkach dużym wyzwaniem.

- Proces rekrutacji masowej do nowo tworzonego Centrum Obsługi Klienta w Katowicach był wieloetapowy. Zaangażował się w niego zespół składający się ze specjalistów z działu personalnego, trenerów i kierowników liniowych - mówi Agnieszka Jankowska.

Sposoby na rekordy

Przejrzenie kilku tysięcy CV w krótkim czasie przez osobę prowadzącą proces rekrutacyjny graniczy z cudem.

- Standardowo w pierwszym etapie przegląda się wszystkie CV, ale raczej pobieżnie i wybiera się najlepsze do następnego etapu. Zdarza się, że w grupie kilku tysięcy kandydatów nie znajdziemy osób, które spełniają podstawowe kryteria. Drugi etap to szczegółowe czytanie nadesłanych aplikacji i wybór kilkudziesięciu najbardziej zbliżonych do stworzonego wcześniej profilu kandydata - wyjaśnia Hanna Więcewicz, ekspert ManpowerGroup.

Następnym krokiem rekrutera jest ustalenie terminów rozmów telefonicznych z wybranymi w pierwszych dwóch etapach kandydatami. Rozmowa telefoniczna trwa zwykle od 10 do15 minut.

- Kolejny etap, czyli krótka rozmowa telefoniczna ma nadal przede wszystkich charakter selekcji wstępnej - podkreśla Hanna Więcewicz.

Rozmowa telefoniczna pozwala także na uszczegółowienie informacji z CV. Pierwszy kontakt telefoniczny służy ocenie kompetencji miękkich kandydata, stopnia jego komunikatywności, tego, w jaki sposób potrafi opanować stres podczas rozmowy telefonicznej, na ile potrafi wykorzystać te kilkanaście minut, by dobrze się zaprezentować i nie powtórzyć tego, co napisał w CV.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.