Kowalskiego praca z przypadku

Blisko połowa badanych biorących udział w 16. edycji "Monitoru Rynku Pracy" Randstad nie ma poczucia wpływu na własną sytuację zawodową, a ich pierwsza praca to w większości był... czysty przypadek.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Kowalskiego praca z przypadku

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

14 lip 2014 13:47


Do tego, że podejmując pierwszą pracę zdawali się na zbieg okoliczności, przyznało się 52 proc. wchodzących obecnie na rynek pracy dwudziestokilkulatków i 28 proc. pięćdziesięciolatków. Przy tak dużym odsetku przypadkowości podejmowanych decyzji zawodowych, pojawia się oczywiste ryzyko 'nietrafionego' pierwszego wyboru.

Tymczasem, bez względu na wiek i płeć, niemal połowa badanych przyznała, że rodzaj pierwszej pracy determinuje resztę kariery zawodowej (48 proc.). Umacniając jeszcze to stanowisko, niewiele mniejsza grupa badanych zaprzeczyła, aby na każdym etapie zatrudnienia można było zacząć robić coś nowego (45 proc.).

Brak kontroli nad karierą zawodową zaczyna się jednak jeszcze przed podjęciem pierwszej pracy - badani już na etapie podejmowania decyzji o swoim wykształceniu często nie mają planu działania. W konsekwencji 1/3 ankietowanych przyznaje, że posiada wykształcenie, które nie jest spójne z wykonywaną pracą. Niezależnie od tego niedopasowania, blisko połowa badanych (47 proc.) deklaruje, że gdyby mieli taką możliwość, aby zacząć naukę od początku, nie powtórzyliby swoich wcześniejszych wyborów.

- Odpowiedzi badanych pokazują nie tylko bardzo duży brak wiary w kontrolę nad własną karierą zawodową, ale też brak pomysłu na nią. Począwszy od wybranego profilu edukacji, przez zaczynianie drogi zawodowej, po kolejne jej etapy - wydaje się, że bardzo wiele osób działa chaotycznie, bez planu. Otwarcie na zmianę pracy może być w tym kontekście kolejnym zdaniem się na los - mówi Kajetan Słonina, dyrektor zarządzający agencji doradztwa personalnego i pracy tymczasowej Randstad.

- Tymczasem na naszym rynku pracy potrzebujemy nie tylko elastyczności, ale więcej przemyślanych wyborów, więcej analizy potrzeb rynku i prognozowania jego rozwoju. Utrzymanie konkurencyjności naszego rynku zależy bowiem od budowania w społeczeństwie kapitału kompetencji faktycznie potrzebnych, a nie przypadkowych - dodaje.

Jak podkreśla Grzegorz Baczewski, dyrektor departamentu dialogu społecznego i rynku pracy Konfederacji Lewiatan, tak duża przypadkowość pierwszej pracy, w pewien sposób tłumaczy dużą mobilność pracowników w przedziale wiekowym od 18 do 34 lat. - Fakt przyjmowania jakiejkolwiek pracy po wejściu na rynek pracy wymusza często potrzebę jej zmiany, ponieważ jest ona niesatysfakcjonująca, za słabo płatna albo niezgodna z wizją dalszej kariery (o ile taką wizje sobie już część tych osób zbudowała) - wyjaśnia.

- Taka mobilność nie jest korzystna dla pracodawców, ponieważ podnosi koszty rekrutacji pracowników oraz koszty przyuczenia do pracy na danym stanowisku kolejnych osób. Dlatego należałoby zadbać o lepsze dostosowanie zasobów pracy do rynku pracy jeszcze na etapie nauki. Rozwiązaniem mogłoby tu być upowszechnienie staży i praktyk, jako elementu przygotowującego do wejścia na rynek pracy. W ten sposób młodzi ludzie mogliby zweryfikować, czy dana praca im odpowiada, a pracodawcy mogliby wyławiać spośród stażystów osoby, które będą odpowiednie do pracy na określonych stanowiskach - dodaje.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA