Kobiety na czele firm rekrutują częściej niż mężczyźni

• Ponad połowa respondentów piątej edycji badania EY planuje zwiększyć zatrudnienie. To 25 proc. więcej niż w 2015 roku.
• W grupie przedsiębiorców do 35 lat, aż 67 proc. chce zatrudniać więcej osób w swoich firmach.
• 12 proc. nowych miejsc pracy jest przewidzianych dla młodych ludzi, którzy dopiero rozpoczynają karierę zawodową.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Kobiety na czele firm rekrutują częściej niż mężczyźni

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

5 lip 2016 12:22


Większość (52 proc.) respondentów globalnego badania „Rewolucja w pracy”, przeprowadzonego przez EY ocenia siebie jako rewolucjonistów, ponieważ swoją aktywnością całkowicie (tak twierdzi 17 proc.) lub częściowo zmienili sektor, w którym działają. Dodatkowe 13 proc. twierdzi, że są innowatorami, ponieważ w ciągu ostatniego roku stworzyli zupełnie nowy produkt, usługę lub model biznesowy.

Najczęściej mianem rewolucjonisty określają się młodzi przedsiębiorcy. Tak uważa 65 proc. badanych, mających maksymalnie 35 lat. Wśród starszego pokolenia, czyli osób 55+, tylko 27 proc. myśli o sobie, jako o tych, którzy burzą stary porządek i tworzą nowy.

Czytaj też: Firmy chcą zatrudniać. W jakich branżach poszukiwani są pracownicy?

Najwięcej rewolucjonistów jest w Wielkiej Brytanii, Francji oraz w Indiach (22 proc. wszystkich badanych w danym kraju) oraz w krajach Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej, gdzie jest ich 23 proc. Potem kolejno: w Australii 21 proc., Brazylii 19 proc., Chinach 18 proc. i w USA 16 proc.

- Co prawda postęp stwarza zagrożenie, że ludzi wykonujących rutynową pracę zastąpią algorytmy i roboty, ale najbardziej innowacyjni przedsiębiorcy planują stworzyć najwięcej miejsc pracy ze wszystkich badanych osób. To dowodzi, że kreatywna destrukcja ma się całkiem dobrze – mówi Bartosz Niedźwiedzki, dyrektor w grupie zarządzania Innowacjami EY.

Rewolucjonistami są także największe firmy. Jedna trzecia respondentów o przychodach powyżej miliarda dolarów chętnie dołącza do grona "młodych gniewnych". Te firmy planują wzrost zatrudnienia i to w skali globalnej. 35 proc. nowych miejsc pracy ma powstać poza ich tradycyjnymi rynkami.

Najaktywniejsi są przedsiębiorcy z Chin, USA oraz Wielkiej Brytanii. Jedna trzecia z nich działa w sektorze przemysłu lub nowoczesnych technologii.

Zatrudnienie w ostatnim roku

85 proc. firm zatrudniło w ostatnim roku tyle osób ile planowało albo nawet więcej. Przy czym 42 proc. największych rewolucjonistów zwiększyło zatrudnienie o 20 proc. ponad plan. To 3 razy więcej niż ogólny, globalny wzrost zatrudnienia. Wśród tradycyjnych przedsiębiorców tylko 16 proc. zwiększyło liczbę pracowników o 20 proc. więcej niż planowali.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.