Kilka godzin pracy, a potem plaża? Nie w Formule 1

Teamy ścigające się w Formule 1, najbardziej prestiżowych wyścigach świata, otrzymują pytania – jak do was dołączyć? Bo dla wielu inżynierów i mechaników to spełnienie marzeń zawodowych.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Kilka godzin pracy, a potem plaża? Nie w Formule 1

PODZIEL SIĘ


Autor: Damian Baran

12 kwi 2013 9:01


Na portalu z ofertami pracy Monster.com zespół Formuły 1 Marussia w 2012 r. szukał utalentowanych osób do swego teamu. Mieszkańcy Unii Europejskiej mogli starać się o około 40 stanowisk. Kilka z nich oznaczono jako cool jobs. Cool był na przykład specjalista ds. aerodynamiki.

Szczęściarz, który przeszedł rekrutację, pracuje teraz w centrum technologicznym załogi Marussia F1 w angielskim Banbury i odpowiada za rozwój najnowszej generacji samochodu.

Tylko dla orłów

Taką pracę dostają tylko najlepsi. A potem pomagają kierowcom odnosić sukcesy. Są wśród nich też Polacy. Paweł Białota przyczynił się do zdobycia w 2009 r. mistrzostwa świata przez Brytyjczyka Jensona Buttona, jeżdżącego wtedy w barwach Brawn GP. Nasz rodak odpowiadał za sprawne działanie silników zespołu. Jeszcze wcześniej Białota współpracował z McLaren Mercedes.

A jak trafił do Formuły? - Miałem to szczęście, że pracowałem dla ExxonMobil, który jest partnerem technologicznym Vodafone McLaren Mercedes i dostarcza dla nich specjalnie zaprojektowane paliwo oraz syntetyczne środki smarne - wyjaśniał w wywiadzie dla ExxonMobil.

Jego tydzień pracy zaczynał się w środę (próby kierowców przed niedzielnym Grand Prix ruszają w piątek), a kończył się w niedzielę późnym wieczorem. Polak kontrolował jakość paliwa bolidów.

Nie jest on jedynym Polakiem, który wszedł do Formuły 1. Marcin Budkowski trafił tam w 2001 r. Zaczął pracę dla Prost Grand Prix. Zespół szukał wtedy młodych inżynierów. 11 lat później został szefem działu aerodynamiki McLarena. Z kolei Sławomir Madaj jest inżynierem w teamie Lotus F1 (wcześniej zespół nazywał się Renault F1 Team oraz Lotus Renault GP).

Ambitni są w cenie

I między innymi Renault F1 (w jego barwach jeździł Robert Kubica) kibice zasypywali pytaniami o sposób dostania się do ich stajni. Dlatego w 2010 r. serwis internetowy zespołu uruchomił dział "Praca" z aktualnymi ofertami i korzyściami płynącymi z pracy dla teamu.

Jak informowali przedstawiciele francuskiej firmy, szczęśliwcy mogli liczyć na wejście do pełnego pasji zespołu pracującego w zakładzie w Enstone, pośród wzgórz należących do pasma Cotswolds, miejscu sprzyjającym odprężeniu.

Formuła 1 daje szansę na spełnienie ambicji zawodowych projektantom, wykwalifikowanym inżynierom, specjalistom ds. aerodynamiki, analitykom naprężeń, rejestratorów trasy czy specjalistom ds. produkcji kompozytów, ale nie tylko. Tutaj swoje miejsce znajdą także specjaliści ds. mediów i public relations, agenci ds. sponsoringu, lingwiści, członkowie załóg caravaningowych czy organizatorzy podróży.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.