Kandydaci niechętnie biorą udział w rekrutacjach prowadzonych przez agencje. Nie ufają im

Współpraca z firmami rekrutacyjnymi to już nie nowość na naszym rynku pracy. Coraz częściej mniejsze lokalne przedsiębiorstwa decydują się skorzystać z ich usług. Jednak mimo to u części z kandydatów nadal nie budzą one zaufania.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Kandydaci niechętnie biorą udział w rekrutacjach prowadzonych przez agencje. Nie ufają im

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

24 wrz 2014 12:29


„Nie działają w interesie pracowników, pobierają prowizję za znalezienie pracy, wykorzystują dane osobowe, przeciągają czas odpowiedzi na aplikacje” – to tylko niektóre z zarzutów wypowiadanych pod adresem agencji rekrutacyjnych. Czy którekolwiek z nich są prawdą? Dlaczego część kandydatów tak sceptycznie podchodzi do ich usług?

Pytaj, pytaj i jeszcze raz pytaj  

- Mimo iż firmy rekrutacyjne z powodzeniem funkcjonują na polskim rynku już praktycznie od kilkudziesięciu lat, to wiele osób poszukujących pracy spotyka się z nimi dopiero teraz, bo coraz więcej przedsiębiorców właśnie im zleca szukanie nowych pracowników – mówi Hanna Bielicka-Adamczyk, starszy specjalista ds. rekrutacji z ogólnopolskiej agencji rekrutacyjnej GP People.

Czytaj też: Ponad 100 tys. etatów w drugim kwartale dzięki agencjom zatrudnienia

Nie wszyscy wiedzą, jak funkcjonują takie podmioty i niestety w razie wątpliwości często zamiast zapytać bezpośrednio rekrutera i wyjaśnić niepokojące wątpliwości, dopytują znajomych czy też szukają odpowiedzi w internecie, natrafiając na wiele nieprawdziwych lub przestarzałych informacji – dodaje.

Czytaj też: Kogo agencje zatrudnienia rekrutują najczęściej?

Jedyną z najczęstszych obaw, z jaką można się spotkać, jest kwestia finansowa i pytanie, czy nowo zatrudniony z racji tego, że został zarekomendowany do pracy poprzez pośrednika, będzie musiał oddawać mu część swojej pensji.

– Nie wiem, skąd bierze się takie przekonanie, nie ma ono nic wspólnego z prawdą. Rekrutowana osoba nie ponosi żadnych kosztów związanych z tym procesem, ani w trakcie jego trwania, ani po jego zakończeniu. Musimy pamiętać, że zleceniodawcą agencji pośredniczących jest pracodawca i tylko on ma zobowiązania finansowe związane z procesem poszukiwania nowego specjalisty  – wyjaśnia Bielicka-Adamczyk.

Niepokój rekrutowanych budzi także kwestia umowy i jej przygotowania. Pamiętajmy więc, że jeszcze przed podpisywaniem dokumentów na prośbę zatrudnionego ich wzory mogą mu zostać przekazane, aby miał czas je przejrzeć. Mamy do tego prawo, więc nie bójmy się o to zapytać przyszłego pracodawcę czy pośrednika.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA