Jo Nesbø o pracy pisarza i... piłkarza: Każdy z mojej rodzinnej miejscowości pamięta, jakim młodym talentem byłem

Jedno jest pewne – niezależnie od tego, ile jest w nim przemyślnych sztuczek wykorzystujących naszą nieuwagę, pisarstwo Jo Nesbø to ogromna przyjemność. Ogromnie przyjemna była też sama rozmowa z autorem.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Jo Nesbø o pracy pisarza i... piłkarza: Każdy z mojej rodzinnej miejscowości pamięta, jakim młodym talentem byłem

PODZIEL SIĘ


Autor: www.humanmag.pl

10 cze 2016 8:24


Powieści Jo Nesbø niezmiennie królują na listach książkowych bestsellerów. Sprzedano ich już ponad 27 milionów egzemplarzy, w tym ponad milion w Polsce. Przetłumaczono je na ponad 50 języków. Cykl kryminałów z komisarzem Harrym Hole jego autorstwa zdobył kilkanaście nagród. Powieść Łowcy głów została w 2012 roku przeniesiona na ekrany kin. Nad filmową adaptacją Krwi na śniegu pracuje natomiast wytwórnia Warner Bros, a Tomas Alfredson reżyseruje Pierwszy śnieg z Michaelem Fassbenderem w roli Harry'ego Hole.

Pisarz, w kwietniu odwiedził Polskę i przyłączył się do obchodów Europejskiej Stolicy Kultury. We Wrocławiu pojawił się 23 kwietnia, czyli w Światowym Dniu Książki. Autor bierze udział w Projekcie Szekspir, w którym uznani współcześni pisarze tworzą powieści inspirowane najbardziej znanymi dramatami Szekspira. Nesbø postanowił zmierzyć się z „Makbetem”, który ukaże się w 2017 roku. Oprócz spotkania z polskimi czytelnikami, pisarz ma również wyjątkowy plan związany z inną jego pasją. Aby upamiętnić przyjaciela, wspinacza, który zginął podczas akcji ratunkowej w słowackich Tatrach, Nesbø zamierza wspinać się w polskich górach. O czym wspomina w rozmowie z nami.

Piotr Sawczuk: Aby pisać, nie potrzebuje Pan spokoju, ciszy. Wręcz przeciwnie: rusza Pan w miejsca, w których jest głośno i tłoczno, np. na lotnisko.

Jo Nesbø: Hałas nie jest tu chyba decydującym czynnikiem. Chodzi raczej o to, że w takich miejscach nie mam nic innego do roboty. Gdy piszę w domu, zawsze szukam wymówki, by np. zrobić pranie albo kawę, czy do kogoś zadzwonić. Gdy jesteś w gwarnym miejscu, jest tylko jedna rzecz, którą możesz robić – pisać. Chodzi więc w zasadzie o eliminowanie wszelkich alternatyw.

Okazuje się, że prywatnie bywał Pan w miejscach, w których był Harry Hole, główny bohater Pana książek. To Pan śledzi Harrego czy Harry śledzi Pana? Jak ta historia powstaje?

Nie jestem pewien, jak to działa. W pierwszej powieści, „Człowieku nietoperzu”, Harry przebywa w Australii i to on zdecydowanie podąża za mną. Jednak gdy tylko dotarłem do Australii, powieść wzięła górę i narzuciła mi pobyt w tym miejscu oraz sposób jego eksploracji. Wydaje mi się, że jest pół na pół. Czasami jeżdżę w różne miejsca, jak np. Hong Kong, by zrobić research do książki. Zdarza się również, że jadę gdzieś, np. do Konga, bez takiej potrzeby, a miejsce i tak trafia do fabuły.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA