Japońska firma NGK szuka pracowników. Potrzebuje 300 osób

Mimo, że branża motoryzacyjna jeszcze nie całkiem doszła do siebie po kryzysie, rośnie liczba zakładów, które zwiększają zatrudnienie na stanowiskach produkcyjnych. Do Opla i Volkswagena, dołączyła japońska firma NGK, której gliwicki zakład planuje zatrudnić kolejne 300 osób.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Japońska firma NGK szuka pracowników. Potrzebuje 300 osób

PODZIEL SIĘ


Autor: jo

23 paź 2014 14:45


Trwa rekrutacja na 224 nowe stanowiska pracy a wymagania wcale nie są wysokie. Poszukiwani są ludzie ze zdolnościami manualnymi i minimum rocznym doświadczeniem w zakładach produkcyjnych, niekoniecznie w branży automotive.

Praca przy produkcji  filtrów cząstek stałych, montowanych w nowoczesnych silnikach wysokoprężnych, wymaga dużej dbałości o szczegóły, ale jest o co walczyć, bo NGK Ceramics oferuje sporo dodatkowych składników wynagrodzenia. Zapewnia też karty multisport i bezpłatny dowóz z Chorzowa, Rudy Śląskiej i Bytomia.

 Czytaj też: W branży motoryzacyjnej brakuje rąk do pracy

- Sushi na stołówce wprawdzie nie ma w planach, ale na pewno wielu doceni dobrą atmosferę pracy i kontakt z najnowocześniejszymi technologiami. Taki wpis w CV z pewnością podnosi wartość pracownika, dlatego zatrudniane osoby zostaną sprawdzone między innymi za pomocą tzw. assessment centre.  Jeśli wyniki będą dobre – mają szanse na stabilne zatrudnienie w kolejnych latach. Przeciętnie co czwarty z wykonujących różne obowiązki pracowników czasowych, zostaje przyjęty na stałe. – podsumowuje Aleksandra Kwiecień z agencji zatrudnienia Work Express, rekrutującej dla gliwickiego zakładu.

Przedstawiciele japońskiego koncernu w Polsce chwalą sobie rygorystyczne metody sprawdzania kandydatów, gdyż ograniczają nie tylko fluktuację, ale pozwalają też lepiej dopasować kandydatów do specyficznej kultury pracy tej organizacji.

Zdarzają się osoby, które od razu narzucają swoje zdanie i wyrastają na liderów. Zgłaszają się też kandydaci bardzo wycofani, którym nieśmiałość przeszkadza w pracy zespołowej. To jest problem, gdyż praca przy produkcji wymaga ścisłego współdziałania z innymi pracownikami. Wszystko to ma na celu znalezienie pracowników, którzy nie tylko  są należycie dopasowani do wymogów stanowiska pracy, ale też przywiązują należytą wagę do przepisów, procedur i norm bezpieczeństwa.

Czytaj też: Będzie 300 nowych miejsc pracy w Oplu. Głównie na produkcji

Czym właściwie jest assessment centre? To krótkie zadania grupowe, badające zdolności manualne, pracę w grupie czy przestrzeganie instrukcji. Przypominają trochę egzamin praktyczny i wykonuje się je najczęściej w zespołach 5-6 osobowych.

Zadanie jest podzielone na części, które należy rozwiązać indywidualnie albo z pomocą kontrkandydatów w działaniu zespołowym. Może polegać na przykład na zapewnieniu ciągłości dostaw z linii produkcyjnej do magazynu. Rozwiązując zadanie trzeba  zadbać m.in. o materiały, wielkość dostawy i transport.

Podobał się artykuł? Podziel się!

17 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

momo 2014-10-31 16:17:19

Dno,dno i jeszcze raz dno!!!!!

nie wazne 2014-10-28 19:59:44

Tak jak wspomnieli przedmówcy...w tej firmie nic się nie osiągnie,wieksze prawdopodobieństwo na garba na plecach i choroby na tle nerwowym.Zerowe szanse na przejście pod firmę,brak szans na awans...chyba że ktoś lubi lizać ;)
Targety co roku ida w górę a stawka ta sama...oceny tez bez powodu lubią uwalić.Genralnie bez dobry pleców i lizania w tej firmie nic sie nie osiągnie.

Worker 2014-10-28 17:05:37

Jak chcecie zapieprzać pod agencją latami i łudzić się, że kiedyś będziecie pod firmą to zapraszam, w tej firmie uwielbiają lizodupów :)

REKLAMA