Jadąc do Wielkiej Brytanii lepiej mieć pewną pracę. Cameron chce deportować bezrobotnych imigrantów

Brytyjski premier David Cameron chce ograniczenia migracji w ramach UE tak, by prawo przemieszczania się ludzi z kraju do kraju dotyczyło tych, którzy mają zapewnioną pracę, a nie tych, którzy dopiero liczą, że znajdą ją na miejscu.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Jadąc do Wielkiej Brytanii lepiej mieć pewną pracę. Cameron chce deportować bezrobotnych imigrantów

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

3 lis 2014 9:06


Jak donosi "Sunday Times", po trzech miesiącach imigranci niezdolni do utrzymania się z własnych środków nie mieliby prawa do świadczeń, lecz byliby deportowani.

"Brytyjski pakiet propozycji migracyjnych będzie maksymalizował ograniczenia przewidziane w istniejących przepisach" - cytuje tygodnik źródło rządowe. Takie podejście nie będzie wymagało zmian traktatowych, a Londyn uniknie stwarzania wrażenia, że chce dla siebie szczególnych praw - tłumaczy niewymieniony z nazwiska członek gabinetu Camerona.

Czytaj też: Koniec pracy dla Polaków? Do tego dąży Wielka Brytania

Inny minister akcentuje to, że nowe podejście brytyjskie zakłada powrót do pierwotnego sensu zasady swobodnego przemieszczania się siły roboczej w ramach wspólnego rynku: "Przyglądamy się możliwości ograniczenia nowych przybyszy do tych, którzy mają pracę" powiedział.

"Musimy rozciągnąć istniejące zasady tak daleko, jak się da. Nikt w UE nie ma prawa do pozostania w którymś kraju dłużej niż trzy miesiące, jeśli nie może się utrzymać. Nie mam wątpliwości, że będzie to elementem pakietu" - dodaje przedstawiciel rządu.

Czytaj też: Wielka Brytania nadal walczy z imigrantami. Chce przekonać Brukselę do zmian

Według "Sunday Times" Cameron wychodzi w ten sposób naprzeciw zastrzeżeniom kanclerz Niemiec Angeli Merkel, która odcięła się od jego wcześniejszych planów wprowadzenia kwot liczbowych dla nisko i średnio wykwalifikowanych imigrantów w formie przyjęcia górnego limitu numerów ubezpieczenia społecznego, uznając je za nie do pogodzenia z zasadą swobodnego przepływu siły roboczej.

Wyciągając wnioski, Cameron, jak twierdzi gazeta, "chce maksymalnie rozciągnąć interpretację unijnych przepisów o swobodnym przemieszczaniu siły roboczej, bez formalnego ich uchylenia" licząc, że w takiej formie jego pomysły będą do przyjęcia dla Niemiec.

Imigracja jest jedną z najważniejszych spraw, które Cameron zamierza poruszyć z Brukselą w negocjacjach nad nowym statusem W. Brytanii w UE. Antyeuropejska Partia Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP) stwarzająca zagrożenie dla torysów na prawym skrzydle sądzi, że zasada swobodnego przemieszczania się siły roboczej w ramach UE usprawiedliwia masową migrację.

W sprawie nowego statusu członkowskiego Brytyjczycy wypowiedzieliby się w referendum do końca 2017 r. przewidują plany konserwatywnego rządu, przy założeniu, że wygra on wybory w 2015 roku.

Zanim jednak Cameron przedstawi swoje propozycje negocjacyjne Brukseli chce upewnić się, że Berlin ich nie storpeduje.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.