IT tylko w wielkim mieście? Nie na mapie Polski...

O Polsce można już powoli mówić w kategoriach informatycznego spichlerza Europy. Wedle danych udostępnionych przez Pierre Audoin Consultants, w 2015 będziemy drugim (4,1 mld euro) po Rosji rynkiem IT w środkowo-wschodniej części kontynentu.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

IT tylko w wielkim mieście? Nie na mapie Polski...

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

15 kwi 2014 14:10


Polska branża IT niewątpliwie lubuje się w dużych ośrodkach miejskich. Powody? Dość oczywiste. Z jednej strony rosnąca ilość inwestycji - sukces jednej przyciąga kolejne, przyczyniając się do powstawania zagłębia technologicznego.

Z drugiej - bezpośrednie podpięcie pod strumień dobrze wykształconych programistów z czołowych uczelni technicznych. W rzeczywistości to ci ostatni rozdają karty na HR-owym stole. Co roku rynek pracy zasila 40 tys. absolwentów - to liczba o 20-30 proc. niższa od tej, która zaspokoiłaby zapotrzebowanie firm, dlatego dostęp do wykwalifikowanej kadry ma dla nich znaczenie kluczowe.

Niech tendencję tę unaocznią statystyki: blisko 90 proc. ofert pracy w województwie mazowieckim dotyczy stolicy.

- Rąk do pracy szukają tu nie tylko giganci o magicznych markach - Microsoft, IBM, czy branża telekomunikacyjna i bankowa - PTK Centertel, Bank Millenium. Rekrutują też, a może przede wszystkim, dynamiczne firmy oferujące biznesowi usługi developerskie, bez których ten nie może się dziś obejść - mówi Tomasz Krawczyński, dyrektor polskiego oddziału brytyjskiej firmy Mobica.

- W prestiżowej Warszawie ciągle poszukuje się szerokiego spektrum specjalistów SAP, testerów czy programistów biegłych w Javie, Net czy C++, którzy mogą liczyć na wyższe zarobki, niż ich koledzy z innych miast. Ta tendencja jednak pomału się niweluje, czego przykładem jest dynamiczny rozwój innych ośrodków - m.in. Krakowa, Wrocławia, Łodzi czy Pomorza. W tych miejscach płaci się mniej, ale weźmy też pod uwagę ekonomiczną specyfikę mieszkania w stolicy - wyjaśnia.

Polski rynek pracy w branży IT od kilku dobrych lat przechodzi pewne zmiany - różnice geograficzne powoli się normują, zarówno pod względem liczby stanowisk, jak i oferowanego średniego wynagrodzenia.

Z jednej strony jest to pokłosie wzrastającej roli, jaką IT pełni w nowoczesnym biznesie. Z drugiej - konkurencyjnej oferty edukacyjnej (kierunki związane z technologiami mobilnymi to już na polskich uczelniach standard) oraz niższych niż w przypadku stolicy kosztów zatrudnienia.

Łódź i Kraków post-2010 praktycznie stoją telekomunikacją i outsourcingiem. Najczęściej poszukiwani pracownicy? Administratorzy systemów informatycznych, programiści rozwijający aplikacje na urządzenia mobilne oraz specjaliści ds. wsparcia technicznego, biegle operujący co najmniej jednym językiem obcym (każdy kolejny to od kilkuset do kilku tysięcy złotych więcej na pasku z wypłaty).

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA