Ile miejsc pracy zniknie na skutek rozwoju nowych technologii? Anglicy policzyli

35 proc. miejsc pracy wykonywanych przez 10,8 mln ludzi może w najbliższych 10-20 latach ubyć z brytyjskiego rynku pracy dzięki nowoczesnym technologiom IT, cyfryzacji i robotyzacji - wynika ze wspólnego raportu Deloitte i uniwersytetu w Oksfordzie.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Ile miejsc pracy zniknie na skutek rozwoju nowych technologii? Anglicy policzyli

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

10 lis 2014 15:51


Za najbardziej niepewne uznano prace polegające na wykonywaniu powtarzalnych czynności. Mowa tu o pracach urzędniczych, administracyjnych, przy sprzedaży, a także w budownictwie, górnictwie, energetyce i produkcji.

Zawody urzędnicze (biurowe) znalazły się wśród zagrożonych "wyginięciem".

Czytaj też: Bankowość internetowa? Nowe technologie? Doradca i tak wciąż na topie

Stosunkowo bezpieczniejsze są prace wymagające kreatywnego podejścia, wiedzy i myślenia, których nie da się zmechanizować. Są to m.in. prace inżynieryjne, w sektorze informatyki i cyfryzacji, badaniach naukowych itp. Ich rolą będzie obmyślanie usług i technologii zdolnych przejąć niektóre prace od ludzi.

Czytaj też: Bill Gates: ludzie nie zdają sobie sprawy, jak wiele miejsc pracy zniknie przez technologię

Naporowi technologii i cyfryzacji oprą się też zawody wymagające umiejętności w kontaktach międzyludzkich, np. w managemencie, mediach, zawodach prawniczych, służbie zdrowia, usługach finansowych i takie, w których potrzeba artystycznego talentu.

"Postępy technologii stwarzają ryzyko stworzenia społecznej podklasy nisko wykwalifikowanej siły roboczej, której prace zostały zautomatyzowane" - napisano w raporcie z poniedziałku. Pracodawcy, rząd i system oświaty powinny podjąć działania uwzględniające te długofalowe trendy - sądzą autorzy raportu.

Lepszą przyszłość na rynku pracy mają pracownicy obeznani z informatyką, potrafiący zarządzać zespołem ludzkim, twórczy, przedsiębiorczy i posiadający praktyczny zmysł rozwiązywania problemów, a więc ze zdolnościami, których nie zastąpi rozwój technologii.

Aktywnych na brytyjskim rynku pracy jest 30,76 mln ludzi. W trakcie badań wyszło na jaw, że w Londynie od 2001 r. zatrudnienie w bibliotekach publicznych zmniejszyło się o 65 proc., a w pracach sekretarskich mniej więcej o 50 proc.

Tempo redukcji miejsc pracy, głównie nisko- i średnio wykwalifikowanych oceniono na 2-3 proc., choć ubytek rekompensuje tworzenie wykwalifikowanych miejsc pracy i rozwój nowych gałęzi gospodarki.

Współautor raportu Angus Knowles-Cutler ocenia, że w ciągu najbliższych siedmiu lat w brytyjskiej metropolii powstanie netto 300 tys. nowych wykwalifikowanych miejsc pracy. W rankingu miast największą w świecie liczbę wysoko wykwalifikowanych pracowników ma Londyn - 1,5 mln przed Nowym Jorkiem 1,12 mln.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA