Grupa Lotos, konkurs na prezesa: Miliony kandydatów w rekrutacji na stanowisko

• Wymogi na stanowisko prezesa i wiceprezesów Grupy Lotos są bardzo niskie.
• Formalnie aplikować może zatem większość absolwentów wyższych uczelni.
• - Konkursy na stanowiska zarządcze w spółkach państwowych były i są fikcją - uważa wiceprezes Krajowej Izby Gospodarczej.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Grupa Lotos, konkurs na prezesa: Miliony kandydatów w rekrutacji na stanowisko

PODZIEL SIĘ


Autor: WNP.PL/AT

wnp.pl

27 kwi 2016 14:50


Zaskakująco niskie wymogi formalne dla kandydatów w postępowaniu kwalifikacyjnym na stanowisko prezesa i trzech wiceprezesów Grupy Lotos - sprowadzają się w zasadzie do wyższego wykształcenia i pięcioletniego stażu pracy na dowolnym stanowisku.

Formalnie aplikować na stanowisko szefa jednej z największych polskich firm może zatem zdecydowana większość absolwentów wyższych uczelni.

Pozostałe warunki formalne dla kandydatów uwzględniają korzystanie z pełni praw publicznych, posiadanie pełnej zdolności do czynności prawnych, brak wszczętych i toczących się postępowań karnych lub karno-skarbowych oraz złożenie ministrowi skarbu państwa oświadczenia lustracyjnego lub informacji o uprzednim złożeniu oświadczenia lustracyjnego (w przypadku kandydatów urodzonych przed 1 sierpnia 1972 roku).

Dopiero wśród „dodatkowych atutów” wymienione są wykształcenie wyższe prawnicze, ekonomiczne, techniczne lub z obszaru zarządzania, przynajmniej trzyletni staż pracy na stanowiskach kierowniczych, a także biegła znajomość języka angielskiego, co i tak nie stanowi specjalnie wyśrubowanych wymagań dla kandydatów na szefa drugiego największego koncernu naftowego w Polsce.

- Konkursy na stanowiska zarządcze w spółkach państwowych były i są fikcją. Zapewne wszystkie poprzednie konkursy w Lotosie też nie odbiegały od tej zasady, ze szczególnym uwzględnieniem ostatniego, gdzie dobór członków zarządu do nowo określonych obszarów kompetencji był mocno kontrowersyjny - uważa Janusz Wiśniewski, wiceprezes Krajowej Izby Gospodarczej, były wiceprezes Orlenu.

Według niego poziom jakości kadr zarządzających jest poważnym problemem polskich spółek i dotyczy też prywatnych firm, gdzie niektórzy polscy oligarchowie zatrudniają byłych polityków i urzędników państwowych.

- Warto chyba określić granicę przyzwoitości, aby kompetencjami i umiejętnościami wybieranych zarządów nie ośmieszać firm i ludzi w nich pracujących. Poza tym dobór kadr świadczy też o poziomie właściciela - podkreśla Janusz Wiśniewski. - Wymóg biegłej znajomości angielskiego w profilu kompetencyjnym kandydatów do zarządzania Lotosem może oznaczać, że obowiązują tu dalej zasady wolnej amerykanki, ale jest szansą dla tysięcy absolwentów filologii, którym coraz trudniej znaleźć pracę - ironizuje.

Przypomnijmy, że po odwołaniu ze stanowiska wieloletniego prezesa Lotosu Pawła Olechnowicza, a także wiceprezesów Marka Sokołowskiego i Zbigniewa Paszkowicza, rada nadzorcza gdańskiego koncernu ogłosiła wszczęcie postępowania kwalifikacyjnego na stanowiska prezes zarządu, wiceprezesa ds. operacyjnych, wiceprezesa ds. strategii i rozwoju oraz wiceprezesa ds. korporacyjnych.

Cały artykuł czytaj tutaj

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA