Gospodarka morska potrzebuje pracowników

Gospodarka morska potrzebuje pracowników. „Wszystkie zawody związane z tym sektorem na Pomorzu od lat są deficytowe i ten deficyt się pogłębia”- oceniła dyrektor WUP w Gdańsku. Tylko stocznia Crist każdego roku musi zatrudnić 100-150 osób.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Gospodarka morska potrzebuje pracowników

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/JS

13 wrz 2017 22:41


• WUP w Gdańsku poinformował, że w sierpniu w powiatowych urzędach pracy w woj. Pomorskim czekało ponad 12 tys. wolnych miejsc pracy i aktywizacji zawodowej.

• "Crist, jako stocznia produkcyjna, potrzebuje wykształconych, wykwalifikowanych pracowników, którzy będą bezpośrednio uczestniczyć w procesie produkcyjnym" - wyjaśnił pełnomocnik zarządu stoczni Crist SA, Zdzisław Bahyrycz.

• Ocenił, że generalnie absolwenci szkół zawodowych są przygotowani do pracy chociaż uczniowie powinni mieć jednak więcej zajęć praktycznych, np. w stoczni.

Podczas debaty na temat obecnych i przyszłych wyzwań w zakresie kształcenia kadr dla przemysłów morskichn Maciej Matczak z Akademii Morskiej w Gdyni powiedział, że wraz z marynarzami w branży morskiej zatrudnionych jest ok. 135 tys. osób, co w skali kraju w 2015 r. stanowiło 0,7 proc. wszystkich zatrudnionych, a w województwach: pomorskim i zachodniopomorskim - stanowiło ok. 10 proc. Najwięcej osób pracuje w stoczniach i w przetwórstwie ryb. "Sektor rozwija się i potrzebuje coraz więcej pracowników" - mówił.

Dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Gdańsku (WUP), Joanna Witkowska powiedziała, że szeroko pojęta gospodarka morska potrzebuje wszystkich specjalistów, głównie w zawodach monter kadłubów i spawacz. "Wszystkie zawody związane z gospodarką morską na Pomorzu od lat są deficytowe i ten deficyt się pogłębia" - podkreśliła. Zaznaczyła, że pracowników poszukują pracodawcy nie tylko z kraju, ale też np. z Norwegii i Finlandii.

Oceniła, że sytuację mogłaby zmienić poprawa warunków pracy i płacy. "Problemem jest nierównowaga pomiędzy popytem a podażą, czego pracodawcy ciągle nie rozumieją" - dodała. Nie ma wątpliwości, że "niedobory na rynku pracy będą coraz większe". Zwróciła uwagę, że "dysonans pomiędzy oczekiwaniami pracodawców a umiejętnościami poszukujących pracy jest ogromny". Oceniła, że w zakresie szkolnictwa zawodowego jest "wiele do zrobienia".

Pełnomocnik zarządu stoczni Crist SA, Zdzisław Bahyrycz powiedział, że co roku stocznia musi zatrudnić ok. 100-150 osób, a był taki okres, że chciała zatrudnić 500 osób. "Crist, jako stocznia produkcyjna, potrzebuje wykształconych, wykwalifikowanych pracowników, którzy będą bezpośrednio uczestniczyć w procesie produkcyjnym" - wyjaśnił. Przyznał, że znalezienie pracowników "nie jest łatwe".

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!
  • Katowice 15 listopada 2017

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.