Firmy wolą szukać pracowników na własną rękę

Urzędy pracy nie są zainteresowane ofertami przysyłanymi przez przedsiębiorstwa. Z kolei firmy wolą szukać pracowników na własną rękę. Jeśli przekazują oferty do urzędów, to dla nisko wykwalifikowanych osób.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Firmy wolą szukać pracowników na własną rękę

PODZIEL SIĘ


Autor: GK

27 maj 2013 9:00


Tak wynika z raportu „Dlaczego w Polsce nie działa pośrednictwo pracy?", przygotowanego przez ekonomistów z Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego we współpracy z konfederacją Lewiatan.

Impulsem do oceny urzędów pracy były badania ankietowe realizowane wśród przedsiębiorców przez różne instytucje, m.in. NBP, PKPP Lewiatan. Wynika z nich, że zaledwie 10 - 20 proc. ofert pracy trafia do urzędów pracy. Ponad 50 proc. przedsiębiorstw w ogóle nigdy nie zgłasza do nich wakatów.

Podobny obraz wyłania się z rejestrów powiatowych urzędów pracy - w ostatnich ośmiu latach w każdym miesiącu przeciętnie liczba osób bezrobotnych, które znalazły pracę była 2,5 razy większa niż liczba ofert pracy pozyskanych przez urzędy pracy.

Poza tym nie działa Centralna Tabela Ofert Pracy - przeciętnie zaledwie jeden na siedem wakatów zgłoszonych do powiatowych urzędów pracy w ogóle do niej trafia.

Autorzy eksperymentu, by sprawdzić, z czym może spotkać się przeciętny przedsiębiorca w Polsce, wysłali do każdego z 336 powiatowych urzędów pracy oraz do 80 filii mail z informacją, że młoda firma poszukuje osób na cztery stanowiska w tym właśnie powiecie.

Zgłoszone zostało zapotrzebowanie na kierowcę, osobę do sprzątania magazynu, kogoś do księgowości i handlowca.

Odpowiedzi zbierano przez tydzień od dnia nawiązania kontaktu. Korzystano z oficjalnych adresów e-mail PUP i ich filii. Sama treść przesłanego maila wskazywała na potrzebę szybkiego znalezienia pracowników.

Okazało się, że sześć na dziesięć urzędów nie odpowiedziało w ogóle. Z pozostałych czterech na dziesięć, które zareagowały, połowa użyła języka pełnego prawnych formalizmów, a jedna trzecia i tak poprosiła o kontakt telefoniczny, nim pomoże, sprawdzi formalności i poczeka na wypełnienie formularza przygotowanego przez ministra pracy i polityki społecznej.

W dodatku tylko 13,5 proc. z nich rozpowszechniło oferty. Najbardziej popularne było wywieszanie ogłoszeń na tablicy w urzędzie. Znacznie rzadziej propozycje były zamieszczane na stronach internetowych czy przekazywane w inny sposób.

Jeśli chodzi o podział regionalny, to największy procent odpowiedzi wpłynęło z woj. lubuskiego, gdzie odpowiedziały niemal trzy na cztery placówki. Ponadto wyniki powyżej 50 proc. osiągnęły woj. śląskie oraz małopolskie.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA