Zanika fala grupowych zwolnień

• W 2015 r. pracodawcy zgłosili do urzędów pracy ponad 40 proc. mniej pracowników do zwolnień grupowych niż w 2014 r.
• Redukcja zatrudnienia wzrosła tylko w województwie lubelskim, świętokrzyskim i wielkopolskim.
• W 2015 roku największa fala zwolnień grupowych przetoczyła się przez Warszawę.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Zanika fala grupowych zwolnień

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

29 lut 2016 15:19


Jak wynika z analiz Work Service na podstawie danych Wojewódzkich Urzędów Pracy w 2015 r. firmy na terenie całego kraju zgłosiły do zwolnienia 24 553 pracowników. W tym samym okresie rok wcześniej były to 41 893 osoby.

- Obecnie mamy do czynienia z najlepszą od wielu lat sytuacją na rynku pracy. Ponad 40 - procentowy spadek liczby zwolnień to efekt poprawiającej się koniunktury i przyspieszającej gospodarki. Z danych GUS wynika, że prawie 75 proc. osób w wieku produkcyjnym jest aktywnych zawodowo, co przekłada się na rekordowe poziomy zatrudnienia na poziomie 16,3 mln osób. Dlatego w wielu miejscach Polski możemy dziś mówić raczej o formalnym, a nie realnym problemie bezrobocia – mówi Krzysztof Inglot, pełnomocnik zarządu Work Service.

W Warszawie najwięcej zwolnień

Spadek liczby zgłaszanych zwolnień w 2015 r. zaobserwowano aż w 13 województwach. Redukcja zatrudnienia wzrosła tylko w województwie lubelskim, świętokrzyskim i wielkopolskim. Z kolei w województwie mazowieckim pracę straciło najwięcej osób – prawie 12 tys. To jednak znacznie mniej niż w 2014 roku, kiedy pracodawcy zredukowali ponad 20 tys. miejsc pracy.

Przeważająca liczba zwolnień dotyczy jednak nie całego województwa, a Warszawy. W stolicy do zwolnienia zostało zgłoszonych ponad 10,5 tys. osób. Choć to znacznie mniej niż w 2014 roku, kiedy pracodawcy zredukowali tam ponad 19 tys. miejsc pracy.

- Tak znacząca przewaga zwolnień w Warszawie wynika z wielkości stołecznego rynku pracy, w którym popyt na nowych pracowników jest najwyższy w całej Polsce. Co istotne jednocześnie trzy czwarte ofert pracy z województwa mazowieckiego pochodzi ze stolicy. Duża liczba zwolnień to zatem naturalne zjawisko związane również z duża liczbą firm, które właśnie w Warszawie mają zarejestrowane swoje siedziby – mówi Krzysztof Inglot,

Również duża, bo licząca ponad 2 tys. osób grupa, została zgłoszona do zwolnienia w województwach: dolnośląskim i śląskim. Co ciekawe Mazowsze i Śląsk, a także Wielkopolska są jednocześnie regionami, w których powstaje najwięcej nowych miejsc pracy.

Wzrost zwolnień w przetwórstwie i finansach

W skali kraju najwięcej zgłoszonych zwolnień grupowych dotyczyło przede wszystkim przetwórstwa przemysłowego i finansów. Redukcja zatrudnienia w przetwórstwie nie oznacza jednak dekoniunktury. W styczniu odnotowano wzrost produkcji przemysłowej o 3,3 proc. rok do roku.

Zwolnienia w tym sektorze spowodowane są głównie automatyzacją pracy, która może skutkować zjawiskiem tzw. bezrobocia technologicznego.

Z kolei zwolnienia grupowe w finansach związane są z procesami fuzji i restrukturyzacji w bankach. - Na sytuację sektora mogą mieć wpływ także zmiany legislacyjne dotyczące działalności banków. Spadki rentowności tych instytucji mogą prowadzić do dalszej redukcji zatrudnienia – komentuje Krzysztof Inglot.

Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Sylwia 2016-03-01 18:13:13

Jestem w gronie osób zwolnionych właśnie z terenu Warszawy. Nic nie zapowiadało, że będą jakiekolwiek zwolnienia, zakład dobrze prosperował, a kiedy zaczęły się kłopoty robiliśmy wszystko co można było żeby się utrzymać. Niestety nie udało się, konkurencja okazała się lepsza, silniejsza. Stało się to czego najbardziej obawialiśmy się – grupowe zwolnienia. I jak to w takich sytuacjach bywa zostaliśmy pozostawieni sami sobie, nikt za nami się nie ujął. Mnie chociaż tyle się udało, że trafiłam na agencje pośrednictwa jobsplus.pl gdzie mieli ofertę w moim zawodzie i nie musiałam opuszczać Warszawy. Wprawdzie mam dłuższy dojazd, ale w dzisiejszych czasach nie można wybrzydzać. Mnie się udało, ale nie wiem czy pozostałym też, bo straciliśmy kontakt ze sobą.

REKLAMA