Etatów przybywa, ale zbyt wolno

Co najmniej 400 tys. miejsc pracy musiałyby tworzyć przedsiębiosrstwa każdego roku przez kolejnych pięć lat, by sytuacja na rynku pracy się nie pogarszała, a nadwyżka nowych miejsc pracy nad likwidowanymi rosła.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Etatów przybywa, ale zbyt wolno

PODZIEL SIĘ


Autor: Przegląd prasy/ Dziennik Gazeta Prawna

2 kwi 2013 11:02


W zeszłym roku nadwyżka nowych posad nad zlikwidowanymi wyniosła tylko 88,5 tys. - odnotowuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Skąd zatem tak wysokie bezrobocie?

Nakręcają je co roku absolwenci szkół z wyżu demograficznego. Niedawno dołączyli do nich samozatrudnieni, którzy w dużej mierze zawieszają swoją działalność.

W ubiegłym roku w firmach zatrudniających co najmniej jedną osobę powstało 465 tys. nowych miejsc pracy. W tym czasie przedsiębiorcy zlikwidowali 376,5 tys. etatów - analizuje dane GUS "DGP".

Przybyło więc w sumie 88,5 tys. miejsc pracy, czyli o 41 proc. mniej niż w roku poprzednim. Równocześnie na emerytury i renty z tytułu niezdolności do pracy przeszło nieco ponad 170 tys. osób - w części na ich miejsce zatrudniano nowych pracowników.

Dodatkowe wolne miejsca pracy powstały także po osobach zmarłych - średnio w roku umiera ok. 18 tys. pracowników najemnych. W sumie więc do zajęcia było około 270 tys. etatów. W tym samym czasie na rynek pracy wkroczyło ponad 600 tys. absolwentów różnego typu szkół - wynika z szacunków DGP. Dla ponad połowy zabrakło więc miejsc pracy.

- Można oczekiwać, że w tym roku liczba likwidowanych miejsc pracy będzie większa niż w roku poprzednim. Przede wszystkim dlatego, że przedsiębiorcy zderzyli się z mocno kurczącym się popytem na ich towary i usługi - mówi Tomasz Kaczor, główny ekonomista BGK na łamach "DGP".

Oznacza to, że bezrobocie będzie dalej wzrastać.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA