Emigracja zarobkowa, czyli poszukiwanie dobrobytu

Otwarcie unijnego rynku pracy dla nowych członków Wspólnoty było celem politycznych zabiegów. Dziś ekonomicznie motywowane migracje zaczynają wzbudzać kontrowersje.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Emigracja zarobkowa, czyli poszukiwanie dobrobytu

PODZIEL SIĘ


Autor: WNP.pl (Paweł Szygulski)

wnp.pl

10 cze 2014 9:11


Europa Zachodnia jest dziś wielkim importerem siły roboczej. Po akcesji do Unii Europejskiej pobiera ją w dużej mierze z Europy Centralnej. I choć na razie jest to relacja, na której korzystają wszystkie strony, to w dłuższej perspektywie w naszej części kontynentu coraz bardziej widoczne będą też ujemne strony tego zjawiska. O realnym sukcesie gospodarczym krajów Europy Centralnej będzie świadczył dopiero fakt, gdy z eksporterów siły roboczej wejdą w rolę jej importerów.

Według GUS, w 2012 roku poza granicami kraju przebywało przez ponad trzy miesiące około 2,13 mln Polaków. W tej grupie przeszło 1,5 mln stanowili emigranci długookresowi, czyli przebywający za granicą przez rok lub dłużej.

Czytaj też: Migracje niosą za sobą wiele korzyści, ale wymagają zmiany mentalności

W krajach europejskich znajdowało się 1,816 mln polskich emigrantów, z których około 1,72 mln przebywało na obszarze Unii Europejskiej. Zdecydowana większość (73 proc.) znajdowała się za granicą w związku z wykonywaną pracą. Dla porównania, w 2002 roku odsetek ten wynosił 44 proc.

W przypadku migracji wewnątrz Unii Europejskiej bardzo trudno jest uzyskać precyzyjne dane. Różnorodność systemów ewidencjonowania przepływów migracyjnych w poszczególnych krajach znacznie utrudnia bowiem sporządzenie dokładnych statystyk. Nic dziwnego, że szacunki GUS w istotnym stopniu różnią się od sta tystyk, które podaje Eurostat. Według tych drugich w innych krajach Unii Europejskiej niż Polska mieszka 1,8 mln Polaków.

Cały artykuł czytaj tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA