Eksperci ocenili kadencję Andrzeja Jakubiaka - ustępującego szefa KNF

• Eksperci i politycy nie są zgodni w ocenie kończącego kadencję szefa KNF Andrzeja Jakubiaka.
• Niektórzy zwracają uwagę, że mimo światowego kryzysu finansowego udało się w Polsce utrzymać stabilność sektora bankowego.
• Inni wskazują na zaniechania w sprawie kredytów frankowych, polisolokat czy nadzoru nad rynkiem kapitałowym.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Eksperci ocenili kadencję Andrzeja Jakubiaka - ustępującego szefa KNF

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AT

12 paź 2016 15:40


12 października upłynęła pięcioletnia kadencja dotychczasowego przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego Andrzeja Jakubiaka, którego zastąpił Marek Chrzanowski, powołany przez premier Beatę Szydło na kolejna 5-letnią kadencję. PAP spytała ekspertów i zajmujących się finansami polityków o ocenę dorobku szefa KNF.

Cezary Mech, współtwórca ustawy o KNF z 2006 roku, ocenia kadencję Andrzeja Jakubiaka negatywnie. "Ta kadencja była wyjątkowo nieudana, choć nie ma pewności, czy nie mogłoby być jeszcze gorzej" - mówi. "Kluczowe problemy trapiące rynek kapitałowy nie zostały rozwiązane, a niektóre nawet nie zostały właściwie zainicjowane" - dodaje.

Zwraca uwagę np. na kredyty frankowe, które "stanowią makroekonomiczne zagrożenie systemowe", a w przypadku których "nie udało się KNF-owi rozwiązać problemu". "Mimo że kierownictwo komisji składało się z osób personalnie odpowiedzialnych za cały problem ekspozycji frankowej" - mówi Mech, przyznając, że ma na myśli zastępcę Jakubiaka Wojciecha Kwaśniaka, przed powstaniem KNF generalnego inspektora nadzoru bankowego.

W opinii rozmówcy od początku można się było spodziewać ze względu na dysparytet stóp procentowych w Polsce i Szwajcarii, że w przypadku oczekiwanej zmiany kursu franka i osłabienia złotówki "ekspozycja zobowiązań w obcej walucie będzie bardzo silnie oddziaływać na dochody setek tysięcy osób". "Tu KNF nie zrobiła nic, bo nie doprowadziła do tego, by te zobowiązania zostały uzłotowione i to jak najwcześniej" - ocenia były wiceminister finansów.

Mech zwraca też uwagę na "brak uregulowań, dotyczących polisolokat", które były "produktem wyjątkowo nieczytelnym, udzielanym tylko w interesie instytucji je dystrybuujących".

Ekspert wskazuje na zaniechania nadzoru nad rynkiem OFE. Jego zdaniem komisja nie wykorzystywała posiadanych narzędzi aby inwestycje były wykonywane w interesie uczestników, godziła się na usunięcie minimalnej stopy zwrotu, doprowadzając do tego że wg opinii publicznej cały system stał się synonimem nadużyć - dodaje.

"Nie odnoszono się też do doniesień, które przeniknęły do opinii publicznej, a które dotyczyły rozmów podsłuchanych przez tzw. kelnerów" - komentuje Mech. "Efekt jest taki, że istnieje realna groźba rozkalibrowania całego system emerytalnego i powstania chaosu rozsadzającego finanse publiczne" - dodaje.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.