Drobiazgi, o których nie można zapominać starając się o pracę

Poradniki przygotowujące do poszukiwania pracy koncentrują się, skądinąd słusznie, na dobrej kompozycji CV, przygotowaniu do autoprezentacji lub odpowiedzi na trudne pytania podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Słusznie, bo są to elementy decydujące o powodzeniu kandydata w projekcie rekrutacyjnym. Ten tekst opisuje sprawy drobniejsze, które jednak mogą mieć znaczący wpływ na sposób budowania relacji z pracodawcą podczas rekrutacji i finalnie na powodzenie działań kandydata.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Drobiazgi, o których nie można zapominać starając się o pracę

PODZIEL SIĘ


Autor: Paweł Gniazdowski

14 cze 2013 11:31


Po rozmowie, zwłaszcza jeśli jej przebieg wydaje się obiecujący, kandydat z niecierpliwością czeka na zapowiedzianą informację zwrotną. Z naszych obserwacji wynika, że kontakt taki rzadko następuje w czasie, w którym oczekują go kandydaci. Jeśli poszukujący pracy nie uzgodnił daty, do której może spodziewać się kontaktu, to sam jest winny swojemu zdenerwowaniu. Profesjonalny kandydat zna sposoby dyplomatycznego skłonienia rozmówcy do określenia orientacyjnej daty kolejnego kontaktu - na przykład: „ Jak rozumiem, możemy być w kontakcie w ciągu najbliższych 2 tygodni?".

Jednak nawet jeśli taka data jest określona, często kontakt nie następuje. Procesy rekrutacyjne najczęściej przedłużają się, a rekrutujący nie oddzwaniają m.in. dlatego, że sami do końca nie wiedzą jak długo dany projekt potrwa i nie mają tak naprawdę nic do powiedzenia. Zawsze zachęcamy kandydatów w takich sytuacjach do proaktywnego dzwonienia z prośbą o informację - kandydat ma do niej prawo, a taki telefon może pomóc w przyspieszeniu procesu decyzyjnego w firmie.

Dlaczego to tak długo trwa?

Oczywiście zdarzają się rekrutacje, które trwają bardzo krótko, zwłaszcza na niższe stanowiska operacyjne. Jednak większość stanowisk specjalistycznych i menedżerskich, obsadzanych w wyniku otwartych konkursów trwa od 3 do 6 miesięcy, a w przypadkach menedżerów nawet do 9 miesięcy. Co więcej, trochę jak z projektami budowlano-remontowymi - deklarowane na początku terminy zakończenia procesu są na ogół dużo krótsze i nikt nie mówi głośno o możliwych opóźnieniach.

Powody tych opóźnień są zresztą podobne do projektów budowlanych, może poza pogodą, choć i tu istnieje zauważalna korelacja miedzy atrakcyjnością sezonu narciarskiego a tempem projektów rekrutacyjnych. Procesy rekrutacyjne opóźniają problemy z decyzjami, ich zatwierdzaniem przez różne osoby, trudnościami w znalezieniu terminów na spotkania, zmieniającymi się koncepcjami wobec samego stanowiska i niepewnością co do wyboru. Problemem kandydata, zwłaszcza niepracującego i intensywnie poszukującego, jest to, że nie jest on wtajemniczony w te wewnętrzne trudności i po prostu denerwuje się, czasem „tracąc serce" do takiego projektu. Niewiele może zrobić, poza uzbrojeniem się w cierpliwość i unikaniem odbierania tej sytuacji osobiście.

Projekty zamierające i zamrażane

Bardziej radykalną odmianą wyżej opisanych problemów z opóźnianiem procesów rekrutacyjnych jest ich zamieranie. Projekt zamierający to taki, podczas którego na tyle zmieniają się warunki zewnętrzne lub oczekiwania, że firma zastanawia się czy w ogóle go kontynuować. Powodem może tu być zarówno nagła decyzja o zatrudnieniu na to stanowisko kandydata wewnętrznego jak i plany innych zmian personalnych w firmie, które każą przeanalizować sens danej rekrutacji.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA