Dostaną pracę, by spłacić dług

Władze Łodzi chcą, aby lokatorzy mieszkań komunalnych, którzy mają zaległości w opłatach czynszu, mogli odpracować dług.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Dostaną pracę, by spłacić dług

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

5 sty 2015 17:00


Jak mówiła wiceprezydent miasta Agnieszka Nowak, władze miasta zdają sobie sprawę, że wśród dłużników są osoby, którym można pomóc, "wyciągnąć ze spirali długów", można umożliwić im odpracowanie zadłużenia i pozostanie dalej w lokalu. Nowak zwróciła uwagę, że wiele z tych osób ma często trudną sytuację materialną i życiową, a co za tym idzie - ma trudności z płaceniem czynszu.

Czytaj też: Wrocławski MOPS pomaga bezdomnym. Dzięki programowi sprzątają mieszkania i zarabiają

Wiceprezydent poinformowała, że kandydatów do tego programu mają typować wydział budynków i lokali łódzkiego magistratu wraz z miejscowym ośrodkiem pomocy społecznej. Dodała, że każdy lokator mieszkań komunalnych, który ma zaległości może się sam zgłosić. Zaznaczyła, że warunkiem udziału w "odpracowaniu długu" jest wysokość zadłużenia. Nie może on przekraczać 10 tys. zł. "Naszym zdaniem większe zadłużenie będzie trudno odpracować. Mogłoby to trwać kilka lat" - powiedziała Nowak.

Dłużnicy będą mieli możliwość odpracowania zaległości poprzez świadczenie na rzecz miasta różnego rodzaju prac porządkowych - np. sprzątania ulic, parków czy ich odśnieżania. Wiceprezydent jest przekonana, że program mógłby już ruszyć w lutym, a najpóźniej w marcu. Decyzję w tej sprawie muszą jednak podjąć radni.

Czytaj też: Z willi do rynsztoka. Jak miliarder stał się bezdomnym?

Obecny na konferencji prasowej zastępca dyrektora wydziału budynków i lokali UM Przemysław Mroczkowski poinformował, że w Łodzi na koniec września ub. roku z tytułu niezapłaconego czynszu zaległości wynoszą 241 mln zł. Dodał, że dotyczy to ok. 39 tys. gminnych lokali mieszkalnych. Zadłużenie posiadało prawie 21 tys. najemców i użytkowników lokali mieszkalnych.

Według niego wdrożenie programu pozwalającego na odpracowywanie zadłużenia pomoże w spłacie zaległości osobom będącym w trudnej sytuacji materialnej. Jak mówił, takim osobom rozłożenie długu na raty nic nie daje, bo i tak nie mają, z czego tych rat spłacać.

Mroczkowski zwrócił uwagę, że za prace dłużnikowi naliczane będzie ok. 8,10 zł za godzinę. Miesięcznie będzie mógł zarobić ponad 1,4 tys. Odpracowana kwota, będzie zaliczona na poczet zaległości.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.