Dla rekruterów referencje są pomocne, ale nie zawsze wiarygodne

28 proc. kandydatów uważa, że referencje są kompletnie zbędne, a tylko 43 proc. zdecydowałaby się na przekazanie kontaktu do byłego pracodawcy firmie do której kandyduje. A jak na referencje patrzą pracodawcy?
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Dla rekruterów referencje są pomocne, ale nie zawsze wiarygodne

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

5 cze 2014 8:18


Z badania przeprowadzonego w październiku 2013 roku przez serwis pracy Praca.pl wynika, że najczęściej spotykaną formą referencji są pisemne opinie uzyskiwane z poprzedniego miejsca pracy, najczęściej od przełożonego lub działu HR. Takie pisemne referencje kandydaci przynoszą ze sobą na spotkania rekrutacyjne lub przesyłają jako załączniki do aplikacji.

- Z naszych doświadczeń wynika, że tego typu referencje na pewno wartość mają - pozwalają na uzyskanie ogólnego obrazu funkcjonowania kandydata w poprzedniej firmie. Niemniej jednak traktuje się je z dużą ostrożnością. Wiadomo przecież, że niekiedy takie opinie kandydaci piszą sobie sami, dając je jedynie do podpisu przełożonym. Poza tym bywa też i tak, że opinie są bardzo zachowawcze i nie wnoszą żadnych konkretów - wyjaśnia prezes Praca.pl Krzysztof Kirejczyk.

Praca za referencje

Obniżenie wartości pisemnych referencji przyniosły na pewno liczne staże i praktyki realizowane w ciągu ostatnich lat przez wiele firm. Bardzo często uzyskanie referencji obiecuje się kandydatom na staż już w procesie rekrutacji. Po jego zakończeniu może pojawić się problem - jeśli kandydat się nie sprawdził a miał obiecane referencje, to co w nich wpisać?

Prawda nie pomoże kandydatowi w zdobyciu pracy, a nie wypada również ich nie wystawić. W takiej sytuacji firmy często wpisują ogólniki i mało znaczące informacje, tak by nie urazić kandydata a jednocześnie nie wystawiać pochlebnej opinii kiepskiemu pracownikowi. Pracodawca, który następnie takie referencje czyta, albo uznaje je za mało istotne lub wiarygodne, albo i tak chce je potwierdzić poprzez bezpośrednią rozmowę z przełożonym kandydata.

- Tego typu praktyki obniżyły wartość pisemnych referencji w procesie rekrutacji. Osoby zajmujące się rekrutacją nauczyły się też czytać między wierszami. Jeśli pracodawca nie napisał żadnych konkretów, a za to umieścił w referencjach informację, że kandydat "dobrze sobie radził" i był "osobą sympatyczną i dobrze radzącą sobie w pracy w zespole" to można podejrzewać, że tak naprawdę kandydat się w pracy nie wyróżnił - dodaje Krzysztof Kirejczyk.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA