Diagnoza sytuacji bezrobotnego podstawą do jego skutecznej aktywizacji

Właściwa diagnoza sytuacji bezrobotnego jest podstawą jego skutecznej aktywizacji zawodowej; zadanie to mogłyby wykonywać podmioty niepubliczne - podkreślono w raporcie firmy doradczej KPMG. Rozwiązanie takie zastosowano w projekcie resortu pracy.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Diagnoza sytuacji bezrobotnego podstawą do jego skutecznej aktywizacji

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

27 cze 2013 17:11


Raport KPMG pt. "Nowe podejście do aktywizacji osób bezrobotnych. Doświadczenia polskie i międzynarodowe" zaprezentowano w czwartek w Warszawie.

W ocenie KPMG bezrobotny z jednej strony, musi być motywowany do podejmowania określonych działań, a z drugiej, mieć świadomość istnienia sankcji, które będą stosowane w przypadku uchylania się przez niego od aktywnego uczestniczenia w procesie aktywizacji zawodowej.

Sposobem na skuteczniejszą walkę z bezrobociem mogłoby być otwarcie rynku usług aktywizacji zawodowej dla sektora niepublicznego. Rozwiązanie takie zastosowano m.in. w Holandii, gdzie częściowo sprywatyzowano rynek zatrudnienia.

W Polsce realizowanych jest kilka projektów, które testują powierzanie aktywizacji agencjom zatrudnienia. Resort pracy i polityki społecznej uruchomił kilka pilotaży - w województwie mazowieckim, podkarpackim oraz dolnośląskim. Wojewódzki Urząd Pracy w Krakowie, w partnerstwie z KPMG i sześcioma powiatowymi urzędami pracy, realizuje taki projekt w województwie małopolskim.

Wynagrodzenie agencji uzależnione jest od osiąganych przez nie efektów. "Generalnie zasada jest taka, że za pierwszy okres aktywizacji osób bezrobotnych, skierowanych do agencji, agencja dostaje wynagrodzenie, natomiast dalsze wynagrodzenie jest oparte na dwóch premiach - za umieszczenie w zatrudnieniu i za utrzymanie w zatrudnieniu" - wyjaśnił wiceszef MPiPS Jacek Męcina, obecny podczas prezentacji raportu.

Wiceminister zapowiedział też zmiany w funkcjonowaniu urzędów pracy. Zwrócił uwagę, że obecnie jedynie ok. 40 proc. zatrudnionych w nich osób pracuje z bezrobotnymi i pracodawcami; 60 proc. to pracownicy wypełniający inne zadania. Przypomniał, że resort planuje zwiększenie liczby pracowników zajmujących się bezpośrednią obsługą klientów. Mają to być doradcy klientów indywidualnych i instytucjonalnych.

"W przypadku publicznych służb zatrudnienia mamy ten problem, że wielkość zatrudnienia w urzędach pracy - w relacji do liczby bezrobotnych - jest zbyt duża. Te nasze pomysły, związane z wprowadzeniem doradcy klienta, mają odblokować pewien potencjał, który jest w samych urzędach. Natomiast na idealny efekt pewnie musimy poczekać. Będzie on widoczny wraz ze spadkiem bezrobocia albo też szerszym włączeniem prywatnych agencji zatrudnienia we współpracę z publicznymi służbami" - powiedział.
CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA