Detroit odradza się po bankructwie

Holding finansowy JPMorgan Chase&Co zobowiązał się dostarczyć kilkadziesiąt milionów dolarów na wsparcie rozwoju Detroit, w tym na szkolenia pracowników i rozwój małych i średnich firm.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Detroit odradza się po bankructwie

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

13 cze 2015 18:46


Dwa lata po bankructwie w Detroit widać znaki ożywienia: z ulic znikają pustostany; powstają firmy i projekty deweloperskie. Ale zmiany ograniczają się głównie do centrum, gdzie przybywa nowych, białych mieszkańców - zjawisko zupełnie nowe w czarnym Detroit.

Przyciągają niskie koszty życia oraz zachęty biznesowe

Bridget Russo przeprowadziła się do Detroit z Nowego Jorku dwa lata temu, kiedy ogłaszano największe bankructwo miasta w historii Stanów Zjednoczonych. Została dyrektorem marketingu w nowej firmie produkującej luksusowe zegarki i rowery Shinola - Detroit. - To wspaniałe miasto. Żyje się w mniej szalonym tempie niż w Nowym Jorku, a koszty mieszkania, choć ostatnio zaczęły rosnąć są nieporównywalne do nowojorskich - powiedziała w rozmowie z PAP Russo.

Firma, w której pracuje Russo mieści się w przedwojennym budynku art deco, gdzie niegdyś swe laboratorium miał General Motors. To dzięki gigantom samochodowym jak GM, Ford czy Chrysler, Detroit stał się w latach 50. jednym z najbogatszych miast USA i symbolem amerykańskiej potęgi przemysłowej. Ale te lata świetności ma już za sobą; liczba mieszkańców zmalała z ówczesnych 1,9 mln do niespełna 700 tys.

Założyciel i większość zarządu Shinoli też jest spoza Detroit, ale szczycą się, że zatrudniają już 300 lokalnych pracowników, a większość produkowanych towarów powstaje ręcznie właśnie w Detroit. Firma to przykład prawdziwego "success story". Choć jest na rynku dopiero dwa lata, ma już w USA osiem sklepów, a w planach jest otwarcie kolejnych ośmiu do końca roku. Russo nie ukrywa, że swoją markę firma zbudowała właśnie na tym, że działa w Detroit, uczestnicząc w odradzeniu miasta i jego przemysłu. - Konsumenci są gotowi wydać więcej, jeśli wiedzą, że kupują produkt, który ma pozytywną historię - powiedziała.

Miasto odradza się jak Feniks z popiołów

Detroit formalnie wyszło z bankructwa w grudniu ubiegłego roku, po 17 miesiącach ochrony narzuconej przez sąd upadłościowy, gdy władzę sprawował specjalny komisarz ds. zarządzania kryzysowego. To wtedy podjęto główne reformy - zrestrukturyzowano liczący 20 mld dolarów dług (część wierzycieli musiała się pogodzić ze stratami) oraz obcięto programy emerytalne dla byłych pracowników miejskich i służb mundurowych. Nowy burmistrz Mike Duggan zapowiedział, że miasto będzie mieć w tym roku po raz pierwszy od 2002 r. zrównoważony budżet, a więc wydatki nie przekroczą dochodów.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA