Czabański: Planujemy przyjęcia, nie zwolnienia. Będziemy chcieli zatrudnić w mediach fachowców

· Zatrudnieni w mediach publicznych z automatu przechodzą do nowych mediów narodowych.
· Czabański: Nikt nie ma zamiaru rozwiązywać wszystkich umów o pracę.
· Jacek Kurski został powołany do tego, żeby naprawić TVP.

REKLAMA
Puls HR Puls HR

Czabański: Planujemy przyjęcia, nie zwolnienia. Będziemy chcieli zatrudnić w mediach fachowców

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/jk

14 sty 2016 9:15


PAP: We wcześniejszej rozmowie mówił pan, że dla pracowników przejście od obecnych spółek do mediów narodowych odbędzie się płynnie, czyli bez podpisywania nowych umów. Tymczasem projekt ustawy o mediach narodowych przewiduje, że "stosunek pracy () wygasa z upływem trzech miesięcy kalendarzowych następujących po dniu ogłoszenia niniejszej ustawy, chyba że do tego czasu strony zawrą umowę przewidującą dalsze trwanie stosunku pracy". Co się zmieniło?

Krzysztof Czabański, wiceminister kultury ds. reformy w mediach: - Nic się nie zmieniło. Wszyscy ludzie, którzy w tej chwili są zatrudnieni w mediach publicznych, z automatu przechodzą do nowych mediów narodowych. Ale każda z osób, która przejdzie, będzie musiała dostać pewną propozycję pracy. Trzeba się zastanowić nad wykorzystaniem ich kwalifikacji.

Z tym, że proszę się nie bać. Ja wiem, że z tego się robi taką sytuację, że będą zwolnienia. Nieprawda, będą przyjęcia. Będziemy chcieli zatrudnić w tych mediach fachowców. W tej chwili, zwłaszcza w TVP mamy do czynienia z sytuacją, w której dziennikarze tworzący media są wyrzucani na samozatrudnienie, do firm leasingowych albo zatrudniani na umowy śmieciowe, podczas gdy jednocześnie rozbudowuje się administrację na zasadach normalnych etatów.

Oczywiście nie jest wykluczone, że niektórzy z pracowników, którzy są w tej chwili zatrudnieni, nie dostaną nowych propozycji i wtedy ich stosunek pracy z mocy ustawy wygaśnie. Podobnie było np. przy ustawie warszawskiej, gdy w miejsce wielu gmin powstawała jedna gmina warszawska.

Alternatywą dla takiego rozwiązania byłaby konieczność zwolnień nieprzydatnych pracowników na trochę większą skalę, bo nie chcemy mieć przerostu zatrudnienia. Ale dla wszystkich, których kwalifikacje i praca jest przydatna w mediach publicznych, chcemy stworzyć godziwe warunki pracy.

Czy jednak sytuacja w telewizji nie jest wymówką, żeby przeprowadzić gruntowną wymianę kadr?

- Zapewniam, że nikt nie ma zamiaru rozwiązywać wszystkich umów o pracę, bo przecież ktoś musi wykonywać tę pracę. Przecież prezes PAP nie będzie wytwarzał informacji, tylko dziennikarze! Chciałbym jednak zaznaczyć jedną rzecz. Kiedy w 2006 r. przyszedłem do Polskiego Radia, zadziwiło mnie, iż niektórzy pracownicy uważają, że ich posady są dożywotnie albo wręcz dziedziczne. Z taką mentalnością trzeba zerwać. Musimy mieć możliwość ruchów personalnych, a łatwiej jest przyjmować do pracy niż robić zwolnienia.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

jest szansa by szybko zlikwidować patologie w tvp 2016-04-15 23:58:08

Przerost zatrudnienia w tvp jest przez zasiedziałych emerytów, bo nowi przychodzą a emerytów nie wiedzieć po co się trzyma a przecież nie ma ludzi nie zastąpionych są tylko uprawnieni do emerytury trzymający się pazurami pełnego koryta.
Konkurs CV brzmi śmiesznie jak się zatrudnia kierowników nawet bez licencjata i do tego uprawnionego do emerytury Gratulacje
Zapytajcie Kadry i Dyrektorów gdzie występują te przypadki. To trzeba zmienić natychmiast.

REKLAMA