Ćwierć miliona firm mniej w ciągu roku

Kryzys jak walec przejechał się po przedsiębiorstwach. W ciągu roku liczba firm i instytucji zmniejszyła się o prawie 256 tysięcy. Najwięcej zniknęło z rynku najmniejszych firm – jednoosobowych – ponad 193 tysiące. Zdaniem ekonomistów część z nich przeszła do szarej strefy.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Ćwierć miliona firm mniej w ciągu roku

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

24 lip 2013 16:01


To pierwszy spadek liczby płatników składek (czyli firm i instytucji) od wielu lat. Tak wynika z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Pod koniec pierwszego kwartału tego roku było to 1,93 mln płatników, kwartał wcześniej (czyli na koniec 2012 roku) - 2,05 mln firm i instytucji, a rok wcześniej - pod koniec marca 2012 roku - 2,21 mln.

- Kryzys spowodował, że wiele jednoosobowych firm nie jest w stanie się utrzymać. Mają za niskie przychody - przyznaje Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan. - Część z nich, trudno oszacować jaka, może 30 proc., rejestruje się jak bezrobotni i przechodzi do szarej strefy. Sami sobie jakoś radzą, za to psują rynek firmom, które działają legalnie i są obciążone podatkami i składkami - dodaje ekonomistka.

W ciągu roku liczba najmniejszych firm (prowadzonych przez osoby samozatrudnione) zmniejszyła się o ponad 193 tysiące, a w ciągu kwartału - o ponad 98 tysięcy. Na początku kwietnia tego roku było ich 1,1 mln.

- Gdy popatrzy się na dane o bezrobociu, to w ciągu roku liczba zarejestrowanych bezrobotnych zwiększyła się o ponad 170 tysięcy. Zapewne część z tych osób, to te, które miały własne małe biznesy. Zamknęli je, a zarejestrowali się by mieć bezpłatną opiekę medyczną - uważa Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole Bank Polska.

Dodaje, że spora grupa byłych mikroprzedsiębiorców wyemigrowała w ciągu ostatniego roku. - Mamy już otwarte rynki pracy: niemiecki, austriacki i pracuje tam kilkadziesiąt tysięcy Polaków, część wyrejestrowała firmy w Polsce, a zarejestrowała w Niemczech - mówi.

Tomasz Kaczor, główny ekonomista BGK, zwraca uwagę na sposób, w jakie w ostatnich latach powstawało wiele jednoosobowych firm: - Powstawały jako sposób albo ucieczka przed bezrobociem. Niektórzy zakładali je samodzielnie, bo dostawali dofinansowanie z urzędów pracy, czy z różnych programów unijnych, a innych nakłaniali do tego pracodawcy, którzy obniżali koszty. Zdaniem ekonomisty wiele z tych firm nie wytrzymało kryzysu.

Z różnych danych wynika, że pierwszy rok przeciętnie w Polsce przetrwa sześć na dziesięć nowych mikrofirm, ale po dwóch latach jest ich tylko 30 proc.

Ale też dane ZUS potwierdzają kłopoty części firm zatrudniających kilka osób. Jeszcze pod koniec 2012 roku takich, gdzie pracowało do dziewięciu osób było prawie 615 tysięcy. Na początku kwietnia o ponad 23,6 tysiąca mniej. W ciągu roku zniknęło z rejestrów ZUS ponad 63 tysiące takich firm.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA