Co drugi młody fachowiec pracuje w zawodzie. Często jednak bez umowy o pracę

• Połowa absolwentów zawodówek i techników pracuje w wyuczonym zawodzie.
• Niestety młodzi fachowcy dość rzadko otrzymują od pracodawców umowę o pracę – tylko 52 proc. mężczyzn i 37 proc. kobiet pracuje na jej podstawie.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Co drugi młody fachowiec pracuje w zawodzie. Często jednak bez umowy o pracę

PODZIEL SIĘ


Autor: Newsrm.tv

12 kwi 2016 13:33


Według danych Ministerstwa Edukacji Narodowej, w roku 2010 na szkolnictwo zawodowe postawiło 41 proc. młodzieży, a w roku szkolnym 2014/2015, wskaźnik ten wzrósł do 51 proc.

- Osoby, które decydują się na szkolnictwo zawodowe wierzą w to, że znajdą prace. Nasz raport pokazuje, że faktycznie tak jest. Ponad 95 proc. z tych osób pracuje, z czego 49 proc. pracuje w wyuczonym zawodzie – mówi Katarzyna Merska-Pietrak, koordynator ds. komunikacji Gumtree.

Najpopularniejsze wśród kobiet zawody, nauczane w technikach i zawodówkach to kucharz, sprzedawca, hotelarz i ekonomista. Jak jednak pokazały badania, wiele uczennic tęskni za pracą w stereotypowo kobiecych zawodach związanych z fryzjerstwem i wizażem.

Większe szanse na pracę

Według badanych kobiet, edukacja zawodowa to dla nich świadomy i chciany wybór, większość stwierdza, że będzie miała dużo lepsze szanse na rynku pracy niż ich rówieśnicy z ogólniaków, planujący studia.

Czytaj też: Młodzi nie wybierają zawodówek, bo dla nich to ujma i wstyd

- Martwi fakt, że absolwenci stosunkowo rzadko otrzymują od pracodawców umowę o pracę – tylko 52 proc. mężczyzn i 37 proc. kobiet pracuje na jej podstawie. Widać tu również olbrzymią dysproporcję między płciami i prawdopodobną dyskryminację zawodową kobiet – komentuje Katarzyna Merska-Pietrak.

Jednym z pomysłów na zawodową przyszłość jest także założenie własnej działalności gospodarczej. Wśród ankietowanych co szósty deklarował chęć prowadzenia swojej firmy. Zarejestrowało ją już 4 proc. respondentów. Tak niski odsetek przedsiębiorców może wynikać z faktu, że wśród ankietowanych znalazły się głównie osoby młode, do 35. roku życia, a pomysł na założenie własnego biznesu – jak twierdzą sami badani – pojawia się najczęściej później, bo po kilku, a nawet kilkunastu latach pracy u kogoś.

Jak przyznają młode kobiety biznesu, najtrudniejsze jest nie założenie firmy, lecz utrzymanie się na rynku, pozyskanie klientów i rozwój nowego biznesu. Najkorzystniejszym rozwiązaniem jest otwarcie punktu usługowego we własnym domu czy mieszkaniu, bo minimalizują się wówczas koszty wynajmu lokalu.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.