Były przedsiębiorca etatowym pracownikiem. Dobry czy chybiony pomysł?

Czy były przedsiębiorca to dobry materiał na etatowego pracownika? Opinie wśród HR-owców mogą być podzielone.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Były przedsiębiorca etatowym pracownikiem. Dobry czy chybiony pomysł?

PODZIEL SIĘ


Autor: Magdalena Kołodkiewicz

14 lis 2015 21:15


Z jednej strony biznesowy epizod w życiorysie może być obietnicą jeszcze większej samodzielności i odpowiedzialności. Bez wątpienia istnieją stanowiska, na których doświadczenie właściciela firmy, który „żadnej pracy się nie boi”, jest cennym atutem.

Z drugiej strony pracodawcy często obawiają się, czy ten, który do tej pory sam był sobie "sterem, żeglarzem ,okrętem”, będzie w stanie podporządkować się organizacyjnemu reżimowi i czy np. zaakceptuje zwierzchność niejednokrotnie kilku szefów.

Pozostaje również całkiem pragmatyczna obawa przed wykorzystywaniem czasu pracy na dalsze zajmowanie się własnym biznesem. Według Eurostatu, ponad milion Polaków pracuje dziś w przynajmniej 2 miejscach. Nie wiadomo, ilu Polaków pracuje na etacie i prowadzi jednocześnie własną firmę.

Tymczasem, obok rosnącej popularności samozatrudnienia i rozwiązań takich jak interim management czy usługi kontraktorskie, coraz więcej osób myśli również o założeniu własnego biznesu, często zupełnie niezwiązanego z dotychczasową drogą zawodową. Takie refleksje szczególnie często pojawiają się w momencie zwolnienia wynikającego z restrukturyzacji firm i redukcji stanowisk.

Czasem motywacją bywa chęć realizacji zainteresowań, dywersyfikacji dochodów albo dobry pomysł biznesowy, na przetestowanie którego nie było do tej pory czasu. Do myślenia o własnej firmie często skłania również wiek, utrata zaufania do "korpo –matek” albo przekonanie, często niestety iluzoryczne, że takie rozwiązanie zapewni większą równowagę pomiędzy pracą a życiem osobistym.

Wielu odnajduje się na nowej drodze, inni szybko kończą eksperyment z własnym biznesem. Niekoniecznie wiąże się to z brakiem cierpliwości czy przychodów. Czasem po prostu trudno wyobrazić sobie, jak zmieni się nasze życie w momencie prowadzenia własnej działalności, i, co ważniejsze, na ile będzie nam to odpowiadać.

Przyjąć z powrotem pracownika?

„A jednak kocham Cię, korporacjo, a kochanie moje to rozstania i powroty” – zanuci z pewnością niejeden z byłych przedsiębiorców, podejmujących znów decyzję o etacie. „Pojawiasz się i znikasz” – może odpowiedzieć pracodawca, ale zawsze warto, żeby wziął pod uwagę:

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA