Branża hospitality stworzy w Wielkiej Brytanii 300 tys. miejsc pracy. Polacy znów wyjadą?

Pokojówki, szefowie kuchni, recepcjonistki, animatorzy, barmani, kosmetyczki w hotelowych spa, kelnerzy – branża hospitality w Wielkiej Brytanii potrzebuje ludzi do pracy. I to sporo.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Branża hospitality stworzy w Wielkiej Brytanii 300 tys. miejsc pracy. Polacy znów wyjadą?

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

2 paź 2014 6:35


Jak podaje British Hospitality Association, w najbliższych sześciu latach tzw. branża gościnności (hotelarsko-gastronomiczna) dostarczy 300 tys. nowych miejsc pracy, z czego 60 tys. przewidzianych jest dla osób w wieku od 16 do 24 lat. Organizacja już teraz dostrzega poważne braki kadrowe na brytyjskim rynku w tym sektorze. Czy to oznacza, że możemy się spodziewać kolejnej fali emigracyjnej z Polski?

Czytaj też: Wyższa płaca minimalna w Wielkiej Brytanii nie dla wszystkich

- Obawiam się, że ten trend utrwalił się do tego stopnia, że młodzi Polacy nie będą mieli problemu z podjęciem decyzji o wyjeździe – mówi Artur Ragan, ekspert Work Express.

Mimo że na młodych czeka również praca w Polsce – chociażby w centrach BPO, które chętnie zatrudniają tuż po studiach i tworzą coraz więcej miejsc pracy – Polacy i tak mogą skierować swoje pierwsze kroki w karierze zawodowej za granicę.

Czytaj też: Spór Hiltona z agencją pracy AG+ zażegnany. Pracownicy dostaną swoje pieniądze?

- Zarobki w centrach usług wspólnych bywają bardzo atrakcyjne, ale bywają też bardzo przeciętne. Może się okazać, że więcej można zarobić, pracując w recepcji hotelowej w Wielkiej Brytanii niż w jednym z bardziej reprezentatywnych biurowców w dużym mieście w Polsce – mówi Ragan.

- Poza tym pamiętajmy, że nie wszystkie osoby stojące u progu dorosłego życia od razu chcą wskakiwać w korporacyjny mundurek. Jestem pewny, że spora grupa młodych ludzi wybierze przygodę za granicą. Tam też podszlifuje język, a przy okazji pozna nowych ludzi, zmieni środowisko – mówi Ragan.

Ponadto osoby, które przyuczały się w Polsce do zawodów hotelarskich (a jest ich coraz mniej, w tym roku odnotowano – jak ocenia Zbigniew Kowalski, założyciel Polskiej Akademii Gościnności – 25 proc. spadek zainteresowania tym kierunkiem kształcenia), i tak w większości nie mogą liczyć na atrakcyjne warunki zatrudnienia.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA