Branża budowlana: Szykują się masowe zwolnienia?

• Według najnowszych danych w lipcu produkcja budowlano-montażowa była o 18,8 proc. niższa niż przed rokiem.
• Przy dalszym spowolnieniu będą musiały zacząć się masowe zwolnienia - podkreślił Rafał Bałdys, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Branża budowlana: Szykują się masowe zwolnienia?

PODZIEL SIĘ


Autor: wnp.pl/AT

wnp.pl

19 sie 2016 9:15


Według najnowszych danych, opublikowanych przez GUS, w lipcu produkcja budowlano-montażowa była o 18,8 proc. niższa niż przed rokiem. Od stycznia do lipca spadek wyniósł 13,8 proc. Główny powód tej sytuacji to opóźniający się start inwestycji, zwłaszcza infrastrukturalnych, w ramach nowego budżetu UE.

Zdaniem Bałdysa, trwający zastój w zamówieniach publicznych ma w większym stopniu źródło polityczno-gospodarcze niż wynikające z okresu związanego z niedawną nowelizacją Prawa zamówień publicznych.

- Dotyczy to chociażby blisko 50 przetargów GDDKiA, które przystopowano na etapie prekwalifikacji wykonawców. Taka ilość wstrzymanych postępowań ma istotny wpływ na rynek - wskazał Bałdys.

- MIiB deklaruje, że zostaną one wznowione jesienią, a w przypadku przetargów prowadzonych w ramach znowelizowanego PZP brak jest deklaracji odnośnie terminów - dodał.

Czytaj też: Budowlanka: Co drugi pracodawca chce powiększyć załogę

Jednocześnie wiceprezes zaznaczył, że GDDKiA, choć za swoje praktyki była i jest krytykowana przez branżę budowlaną, to jednak w miarę sprawnie realizuje program inwestycyjny.

- GDDKiA mimo swych wad jest już dla generalnych wykonawców przewidywalnym partnerem. Natomiast w przypadku inwestycji kolejowych, które ma realizować PKP PLK, sytuacja jest dramatyczna - stwierdził Bałdys.

- Zgodnie z tym, co mówi minister Andrzej Adamczyk, w spółce zastano puste szuflady, w których powinny znajdować się przygotowane projekty inwestycji na aktualną perspektywę finansową unijnego budżetu - dodał.

Wiceprezes ocenił, że w obecnym kształcie i przy aktualnych uwarunkowaniach nie ma możliwości, aby Krajowy Program Kolejowy został zrealizowany w całości. Zwłaszcza w sytuacji, gdy wydawanie środków unijnych jest obwarowane ciasnym gorsetem regulacji.

- Zwolnienia w budownictwie, również te, które zapowiedziała Skanska (1150 osób - red.), to efekt braku podaży zapowiadanych, nowych projektów. To spowolnienie trwa już blisko pół roku i bez politycznego impulsu będzie trwać nadal - powiedział Bałdys.

- Publiczny zamawiający odpowiada za ponad połowę wartości rynku budowlanego w Polsce. Dlatego zaciągając hamulec państwo ma kluczowy wpływ na cały sektor budowlany - dodał.

Cały artykuł czytaj tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA