Blisko milion Polaków wciąż tyra na dwa etaty

Z jednej pracy do drugiej. Tak wygląda życie blisko miliona Polaków. Jak wynika z najnowszych danych GUS, w ostatnim kwartale 2014 r. 974 tys. osób pracowało w więcej, niż w jednym miejscu pracy.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Blisko milion Polaków wciąż tyra na dwa etaty

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

31 mar 2015 6:18


– Polacy decydują się na podjęcie dodatkowego zatrudnienia głównie z przyczyn ekonomicznych. Jednym zarobki pozwalają ledwo związać koniec z końcem, a inni nie zarabiają najgorzej, ale dzięki dodatkowej pracy chcą podnieść swój standard życia: zarobić na lepsze wakacje, móc realizować swoje pasje czy po prostu szybciej spłacić kredyt – mówi Monika Zaręba, ekspert ds. rynku pracy Pracodawców RP.

Czytaj też: Koniec zaciskania pasa. Zarobki Polaków poszły w górę

Podkreśla jednak, że nie zawsze jest tak, że Polacy decydują się na pracę w różnych miejscach, bo są postawieni przed taką koniecznością. – Zdarza się, że podejmujemy pracę w innym miejscu, bo chcemy też się spełniać na innym polu albo czujemy, że nasza podstawowa, ta pierwsza praca nie pozwala nam się w pełni zrealizować i poszukujemy wyzwań gdzie indziej – wyjaśnia Zaręba.

Z danych GUS wynika, że odsetek Polaków pracujących w więcej niż jednym miejscu, wynosi względem ogółu pracujących 6,1 proc. W ujęciu rocznym i kwartalnym odsetek ten zmalał (6,6 proc. rok temu, w III kw. 2014 r. – 6,4 proc.). To niewielki spadek, ale jednak.

Czytaj też: Polacy niezadowoleni ze swoich pensji. Zarabiają pięć razy mniej niż w Luksemburgu

– Od dłuższego czasu obserwujemy poprawę na rynku pracy, a od drugiej połowy 2013 r. znaczne ożywienie gospodarcze. Coraz więcej osób osiąga większe dochody z podstawowego zatrudnienia, dlatego też może nieco mniej Polaków rozgląda się za dodatkowym zajęciem – komentuje Rafał Benecki, ekonomista ING Banku Śląskiego.

Nadal większość wśród pracujących w więcej niż jednym miejscu pracy stanowili mężczyźni (62,8 proc.). Pracę dodatkową najczęściej posiadały osoby, których główne miejsce pracy znajdowało się w rolnictwie (46,4 proc. ogółu pracujących dodatkowo), a następnie w edukacji (11,9 proc.) oraz w opiece zdrowotnej i pomocy społecznej (8,3 proc.).

– Wśród lekarzy łączenie praktyki prywatnej z pracą w szpitalu publicznym to powszechne zjawisko. Również pielęgniarki masowo świadczą swoje usługi poza szpitalem, co szczególnie nie dziwi, zważywszy na fakt, że zapotrzebowanie na ich pracę jest coraz większe, zwłaszcza jeśli chodzi o opiekę nad osobami starszymi – ocenia Monika Zaręba.

Nauczycieli do szukania dodatkowych źródeł dochodu (oczywiście oprócz tych z powołaniem, których pasją jest dzielenie się swoją wiedzą z innymi), motywują głównie niskie zarobki.

Korepetycje stanowią dla nich dodatkowe źródło dochodu. Jak szacuje Work Service, coraz większy popyt na lekcje dokształcające umożliwia wypracowanie nawet „drugiej pensji”. Rekordziści zarabiają na tego typu usługach nawet 120 zł za godzinę.

Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

czesio 2015-03-31 17:15:32

narod wybrany wszystko za darmo

REKLAMA