Big data, oferty pracy: W USA do 2020 roku może zabraknąć nawet 4 mln specjalistów

• Najbardziej poszukiwanym zawodem w tym roku w Stanach Zjednoczonych będzie badacz danych (data scientist).
• Mediana wynagrodzeń pracowników sektora analityki big data sięga w USA 116 840 dol. roczne.
• Szacuje się, że na amerykańskim rynku do 2020 roku może zabraknąć nawet 4 mln specjalistów od analityki danych. Deficyt badaczy danych odczuwa również polska branża IT.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Big data, oferty pracy: W USA do 2020 roku może zabraknąć nawet 4 mln specjalistów

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

12 lut 2016 11:46


Jeff Hammerbacher oraz D.J. Patil to dwaj ojcowie-założyciele terminu „big data scientist”. Ukuli tę nazwę już w 2008 roku, akcentując konieczność analizy danych w sieci. Wielu kwitowało wówczas tę deklarację uśmieszkiem politowania. Jednak to Hammerbacher i Patil mieli rację. Po latach amerykański Forbes zaliczy obydwu panów do grona siedmiu najbardziej wpływowych badaczy danych na świecie. Zajmą drugie miejsce na pudle, tuż za szefem Google, Larrym Pagem.

Czytaj też: Big data tworzy zapotrzebowanie na nowe zawody

– Badacz danych to wciąż młody zawód, który nie zdołał jeszcze okrzepnąć na rynku i zakorzenić się w powszechnej świadomości. W 2008 roku portal LinkedIn postanowił przebadać profile zawodowe swoich użytkowników. Okazało się, że żaden użytkownik nie zadeklarował się jako big data scientist. Za to podczas ponownego badania w 2013 roku wspomnianą profesję wpisało w swoich profilach 3 440 użytkowników portalu. Dzisiaj to jeden z najczęściej poszukiwanych zawodów w Dolinie Krzemowej. Niestety, rynek boryka się z poważną trudnością, bowiem wykwalifikowanych pracowników od big data jest jak na lekarstwo – tłumaczy Piotr Prajsnar, CEO Cloud Technologies.

Piotr Prajsnar, CEO Cloud Technologies (Fot. Mat. pras.) Piotr Prajsnar, CEO Cloud Technologies (Fot. Mat. pras.)

Łatwo odgadnąć, że firmy działające w obszarze analityki internetowej toczą o takich pracowników regularną wojnę. Josh Sullivan, lider niemal półtysięcznej grupy badaczy danych w firmie konsultingowej Booz Allen Hamilton twierdzi, że użytkownicy, w których profilu zawodowym na LinkedIn widnieje wpis data science, otrzymują dziś od rekruterów nawet sto maili dziennie z propozycją zmiany pracy. Dlaczego badacze danych są tak łakomym kąskiem na celowniku headhunterów?

Specjalista od big data na wagę baryłki ropy naftowej

– Specjaliści od big data to pracownicy sektora gospodarki cyfrowej, kluczowej gałęzi w ekonomii społeczeństw postindustrialnych, w których główną rolę odgrywa informacja, a właściwie dostęp do informacji. To właśnie informacje, czyli dane, są nową ropą naftową – jak zgrabnie ujął to Clive Humby.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA