Bezrobotni: działalność urzędów pracy to fikcja

Urzędnicy czekają, a oni nie przychodzą. Bezrobotni masowo nie stawiają się na wyznaczane przez urzędy pracy spotkania. W Wałbrzychu dotyczy to prawie jednej trzeciej wszystkich zarejestrowanych.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Bezrobotni: działalność urzędów pracy to fikcja

PODZIEL SIĘ


Autor: Polskie Radio

27 cze 2014 14:39


Według specjalistów w ten sposób odcinają się oni m. in. od ofert pracy. Bezrobotni odpowiadają krótko: nie przychodzimy bo to nic nie daje.

- To fikcja, byłem ponad rok bezrobotnym i szczerze mówiąc, nie dostałem żadnego skierowania na rozmowę o pracę, tylko na staże niezwiązane z kwalifikacjami - mówi jeden z bezrobotnych.

Podobny kłopot jest w większości powiatowych urzędów pracy. W ubiegłym roku prawie tysiąc siedemset osób nie przyszło na wyznaczone spotkania w wałbrzyskim pośredniaku. To jedna trzecia wszystkich zarejestrowanych.

Dyrektorka urzędu Marzena Radochońska mówi, że bezrobotni najczęściej tłumaczą się tym, że o spotkaniu po prostu zapomnieli. Trudno zapomnieć o terminie tak ważnej wizyty, jeżeli szukamy pracy, nie jest tak, że to tylko jałowe przyjście, to propozycja pracy, szkolenia, stażu - podkreśla Marzena Radochońska.

Zgodnie z przepisami, nie przyjście na spotkanie to brak gotowości do podjęcia pracy. W efekcie bezrobotny czasowo wykreślany jest z rejestru i traci ubezpieczenie. Za pierwszym razem osoba bezrobotna wykreślana jest z rejestru na 120 dni. Za trzecim już na 270.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

dr. hajss 2014-10-25 19:46:05

mechanizm jest prosty - urzędnik ma petenta w nosie, petent ma urzędnika w nosie, jedni warczą na drugich i jest jak jest. Bezrobotny czuje się olewany ignorowany, urzędnik myśli ze bezrobotnemu się nic nie chce i traktuje go jak intruza. Spirala się nakręca. Ktoś powinien urzędnikom wytłuścić że to oni są dla bezrobotnego, a nie bezrobotny dla nich. Może jak zmienia swoja postawę wobec tych ludzi, i zrozumieją na czym polega ich praca to wzrośnie skuteczność ich pracy? Bezrobotni przede wszystkim potrzebują nadziei, i nie ma co tu rechotać czy pukać się w czoło. Jak urzędnik tego nie rozumie, powinien zmienić prace bo pomylił miejsca i robi krzywdę sobie i innym. A bezrobotni powinni pojąć raz na zawsze że urząd pracy to nie aparat do szukania im pracy, urząd ma ułatwiać im skuteczniejsze poruszanie się po rynku pracy, a nie szukać za bezrobotnych pracy. Obie strony powinny zweryfikować swoje oczekiwania, i zabrac sie do roboty, rzetelnej a takiej pańszczyźnianej breji jaka dziś obserwujemy, Bezrobotny nie wie że szukanie pracy to tez praca, tymczasowa, a najciezsza praca na świecie to praca nad samym sobą, a taka konieczna po obu stronach, indywidualnie i zespołowo. Zatem do roboty! :) ojczyzna wasz potrzebuje

sebek 2014-10-25 19:33:38

koleżanka była po reformie u spec doradcy w urzędzie pracy, się wysiliła pani doradca z 20 letnim stażem - dała jej - uwaga! - nieczytelne ksero stron internetowych firm rekrutacyjnych i portali z ogłoszeniami o pracę, łał! z wrażenia skorzystałem z wc , a o diagnostykę dziewczyna już cztery miesiące tych betonów prosi i tylko ich tym irytuje, bo im pracy nadaje która powinni wykonać sami bez proszenia, Reforma na runku pracy powinna się zacząć od administracji,