Bez pilnej reakcji woj. śląskie za 3 do 5 lat czeka krach? Zabraknie rąk do pracy

Tematyka młodych na rynku pracy oraz wyzwań przed jakimi stają pracodawcy nie tylko w kontekście zatrudniania millenialsów, ale i zatrzymywania ich w firmach była głównym wątkiem dyskusji podczas panelu inauguracyjnego konferencji Silesia HR Trends w Katowicach.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Bez pilnej reakcji woj. śląskie za 3 do 5 lat czeka krach? Zabraknie rąk do pracy

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

13 paź 2015 11:47


Jednym z głównych powodów, dlaczego pracodawcy – nie tylko w regionie – mają problem z pozyskiwaniem odpowiednich ludzi do pracy, jest niedopasowana oferta edukacyjna do potrzeb biznesu – stwierdzili prelegenci sesji „HR Trendy 2015: Główne nurty na rynku pracy w ujęciu regionalnym i krajowym”.

– Na rynku niemieckim funkcjonuje instytucja, która stanowi swoistą platformę między edukacją a biznesem i ona dobrze się sprawdza. U nas tego nie ma. Tak naprawdę odpowiedzialność Ministerstwa Edukacji kończy się na tym, jak wypuszcza potencjalnych pracowników na rynek, którzy później przechodzą pod jurysdykcję Ministerstwa Pracy. Nie ma nikogo, kto czułby się za to jakoś specjalnie odpowiedzialny – powiedziała Anna Wicha, prezes Adecco. – Tymczasem nie ma już wyjścia: edukacja musi reagować na to, czego potrzebuje rynek – dodała.

Uczestnicy panelu dyskusyjnego otwierającego Silesia HR Trends Uczestnicy panelu dyskusyjnego otwierającego Silesia HR Trends

Pracodawcy reagują

O problemie niedopasowania kompetencyjnego na rynku pracy i kłopotach firm ze znajdywaniem odpowiednich kadr mówi się już od dawna, dlatego w opinii Piotra Wojaczka, prezesa KSSE, zastanawiające jest to, że skoro diagnoza polskiej edukacji jest znana – dlaczego nie można tego załatwić systemowo?

- Musi nastąpić przełom. Wsłuchując się w to, co mówią nasi klienci – prezesi, HR-owcy – postanowiliśmy wspólnie z naszymi partnerami z firmy Landster i InnoCo, podjąć inicjatywę zbudowania modelu współpracy biznesu z edukacją i nazwaliśmy go K2. I to nie jest rozwiązanie tylko dla firm strefowych, ale i całego regionu – powiedział Wojaczek.

Podkreślił, że jeśli nie podejmiemy w tym zakresie żadnych działań, lada moment stracimy przewagę konkurencyjną, którą budowaliśmy przez ostatnie 20 lat – etos pracy, nieruchomości, świetną komunikację, genialny klimat inwestycyjny – ponieważ okaże się, że w regionie nie ma ludzi do pracy. – Za 3-5 lat nastąpi krach. Jednak mamy jeszcze te kilka lat, żeby ten system zmienić – ostrzegał.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA