Bagażowi wrócili na włoskie dworce kolejowe

We Włoszech odrodził się po latach zawód bagażowego na dworcach kolejowych. Oficjalni tragarze zaczęli pracę na trzech wielkich stacjach w Rzymie, Mediolanie i Florencji. Ich usługi można zamówić za pośrednictwem smartfonu.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Bagażowi wrócili na włoskie dworce kolejowe

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

7 paź 2014 9:42


Na dworcu Termini w Wiecznym Mieście bagażowi pracują od godziny 9.00 do 19.00. Ich stawki wynoszą od 6 do 8 euro w zależności od długości trasy, jaką muszą pokonać z bagażami. Wkrótce będą mieli służbowe uniformy. Na razie na tymczasowych kamizelkach mają widoczny napis: "autoryzowany bagażowy", co ma odróżnić ich od samozwańczych pomocników.

Czytaj też: Potrafią wysprzątać pociąg w siedem minut. Jak to możliwe?

Siły porządkowe na największej stacji kolejowej w stolicy, cieszącej się ponurą sławą z powodu plagi kradzieży kieszonkowych, mają z nielegalnymi tragarzami coraz więcej problemów, gdyż są wśród nich także oszuści i złodzieje. Znane są liczne przypadki, gdy ludzie ci oferowali zagranicznym turystom pomoc w dźwiganiu ciężkich waliz, a następnie uciekali z nimi, albo żądali wysokich sum za ich oddanie. Dlatego postanowiono wypowiedzieć wojnę temu zjawisku i zaoferować usługi gwarantowane przez dyrekcję dworca.

Czytaj też: Reaktywacja włókienniczych tradycji. Będzie praca przy produkcji tkanin

Obecnie nie trzeba już, jak to dawniej bywało, głośno przywoływać bagażowego stojąc na schodkach pociągu. Usługę tę w dobie Internetu zamawia się przy pomocy smartfonu podając miejsce, w którym będzie się czekać na bagażowego, peron, postój taksówki lub stację metra.

Podobną ofertę wprowadzono w poniedziałek na dworcu głównym w Mediolanie i na stacji Santa Maria Novella we Florencji.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.