ArcelorMittal chce przyjmować 200 osób rocznie. Problem? Brakuje kandydatów

- Z perspektywy czasu można powiedzieć, że gdybyśmy wcześniej przewidzieli, jak zmieni się sytuacja w sektorze, jak trudne będzie za jakiś czas pozyskanie z rynku pracy młodych adeptów zdolnych i skłonnych do podjęcia pracy w sektorze hutniczym, może inaczej ułożylibyśmy nasze programy restrukturyzacyjne - mówi Monika Roznerska, dyrektor personalna w ArcelorMittal Poland.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

ArcelorMittal chce przyjmować 200 osób rocznie. Problem? Brakuje kandydatów

PODZIEL SIĘ


Autor: Agnieszka Widera-Ciochoń

6 gru 2017 13:00


• Branża hutnicza rekrutuje na potęgę, bo zmaga się z problemem luki pokoleniowej. W ciągu 5 lat  tylko z zakładów ArcelorMittal może odejść ok. 2 tys. osób.

• Zdaniem dyrektor personalnej tej spółki trudno dziś o dobrego fachowca. 

- Trzeba odbudować etos pracy fizycznej i lepiej zorganizować lokalny system szkolnictwa zawodowego. Być może warto też pomyśleć o innej współpracy z urzędami pracy - wylicza Monika Roznerska.

 

***************************

 

Jakie rekrutacje planujecie w spółce jeszcze w tym roku, na jakie stanowiska?

Monika Roznerska, dyrektor personalna w ArcelorMittal Poland: Obecnie mamy otwartych 140 rekrutacji. Głównie są to rekrutacje na stanowiska pracowników fizycznych jak operator urządzeń walcowniczych, operator urządzeń energetycznych, ślusarz, elektryk, energetyk.

Potrzebujemy też, choć w mniejszej skali, pracowników, którzy pozwolą nam zmienić wizerunek przemysłu stalowego, którzy będą pracowali nad dalszą automatyzacją naszych procesów, czyli automatyków, programistów, szerzej mówiąc - kandydatów z obszaru IT.

Podkreślę jeszcze, że wszystkie strony rynku pracy powinny włożyć wysiłek w odbudowę etosu pracy, zawodów związanych ze stanowiskami fizycznymi, gdyż w tej chwili dużo trudniej jest znaleźć chętnych kandydatów właśnie na te stanowiska.

Jakieś konkretne działania ma pani na myśli?

- Może trzeba pójść za ciosem – pamiętam, jakim sukcesem była kampania promująca polskiego hydraulika we Francji – może trzeba w ten sposób kreować w tej chwili pozytywne skojarzenia dla pracownika fizycznego w Polsce.

Potrzeba więcej medialnego szumu. Informatyk, ale też kucharz, to dziś bardzo medialne zawody. Oglądamy różne programy, w których główne pozytywne role odgrywają youtuberzy, styliści, tancerze czy kucharze właśnie, a nikt nie promuje cięższej pracy fizycznej, chociażby w formie współzawodnictwa czy umiejętności perfekcyjnej obsługi suwnicy, usuwania usterek. Tego się dziś nie docenia, a my jako pracodawcy mamy problem ze znalezieniem osób o takich umiejętnościach.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

26 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Walcownik 2017-12-13 10:26:25

Moze nich pani Roznerska zrobi program maiserszef jak jest taka medialna.O tym ze tworzy sie luka pokoleniowa było wiadomo już dawno nic nie robiono w tym kierunku aby temu zapobiec a teraz wielkie larum.

Nibu 2017-12-12 10:44:43

Spróbujcie wystąpić z podaniem o podwyżkę do p.Roznerskiej dowiecie się że niema narazie środków na podwyżki lub czeka się na rozpatrzenie tyle ze zapomina się ze złożyło się podanie. A skąd się biorą finanse na inwigilacje pracowników. Poprostu obóz pracy za 2300brutto

GEBELS 2017-12-11 23:36:09

Kiedy w końcu cały zarząd AMP zrozumie że na chwilę obecną dla młodych pracowników nie ma kompletnie nic do zaoferowania oprócz cholernie trudnych warunków pracy, pracuje w AMP i wiem że polityka kadrowo-placowa w tym zakładzie nie istnieje, narzekają że nie ma ludzi do pracy, jak mają być? Jak podwyżki zamiast do pracowników fizycznych trafiają do różnego rodzaju pracowników biurowych. Dziesiątki przepisów do przestrzegania, tony papierów do wypełniania za można powiedzieć najniższa średnia krajowa, kpina. Wstyd się przyznać ale moja żona zarabia więcej odemnie, a również pracuje jako pracownik fizyczny i w systemie 4-ro brygadowym, a w o wiele lepszych warunkach niż ja.