Alstom, Hutchinson, ArcelorMittal. Wszyscy rekrutują i wszyscy mają problemy

Dla przykładu Hutchinson w Polsce w sześciu zakładach zatrudnia 10 tys. osób. Największy problem z rekrutacją ma w Bielsku-Białej. Po prostu nie ma ludzi do pracy.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Alstom, Hutchinson, ArcelorMittal. Wszyscy rekrutują i wszyscy mają problemy

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

7 paź 2016 10:03


W Hutchinsonie tym bardziej są rozczarowani, że - jak usłyszeliśmy - nie szukają już najlepszych - szukają przeciętnych i nadal jest problem. Hutchinson Poland w całym kraju ma sześć zakładów (produkuje wyroby z gumy dla motoryzacji) i zatrudnia 10 tys. osób w całej Polsce.

Jak koncern próbuje sobie radzić? Wchodzi w projekt kształcenia dualnego i sięga po obcokrajowców. Ma 150 pracowników z Ukrainy, praca z nimi nie jest jednak prosta, ponieważ 50 proc. nie mówi po polsku. 

O tym, że kształcić trzeba, doskonale wie firma Alstom Konstal, która zajmuje się produkcją taboru kolejowego. Pierwsze większe rekrutacje, tj. 50-60 specjalistów miesięcznie rozpoczęły się w firmie w 2011 r. HR-owcy szybko zorientowali się, że trudno o dobrych spawaczy, a także o inżynierów, którzy choć na rynku są - szczególnie tuż po studiach - muszą się jeszcze wiele nauczyć.

Czytaj też: Ubóstwo i wysokie bezrobocie największymi problemami, a rąk do pracy i tak nie ma

- Menedżer chce człowieka i chce człowieka kompetentnego. Inżynierowie są na rynku, ale takich, którzy byliby w stanie tuż po zatrudnieniu robić model pociągu jest niewielu. Musieliśmy więc zacząć uczyć ludzi fachu sami. Jako HR musieliśmy zainicjować pewne procesy, które by pomogły tych ludzi szybko zatrudnić i wyszkolić - mówi Monika Kościelna, HR menedżer z Alstomu. - Już po zatrudnieniu na terenie naszego zakładu powstały szkółki dla spawaczy, potem dla elektryków i lakierników - dodaje.

Jeszcze na etapie szkoły średniej postanowiła szkolić także firma ArcelorMittal. - W Krakowie w tym roku udało nam się ze średnią szkołą techniczną zorganizować dla uczniów trzeciej klasy roczną praktykę w zakładzie. Jednak pół roku zajęło nam to, żeby dwunastu uczniów przygotować do wejścia do zakładu, aby mogli w nim bezpiecznie uczyć się i pracować za jednym razem - opowiada Agnieszka Woźniak, Head of Global Employee Development Program, Training&Recruitment w ArcelorMittal.

- Kiedy dyrektorzy z innych zakładów dowiedzieli się, że ten pilotażowy program wypalił, teraz również są nim zainteresowani. Tylko, że na razie, te dwanaście osób to kropla w morzu potrzeb - dodaje Woźniak.

Jak wyjaśnia, na stanowiska produkcyjne firma prowadzi nawet 60 rekrutacji w miesiącu. A potrzeby mogą być jeszcze większe, ponieważ średnia wieku w firmie to 47 lat.

*Artykuł powstał na podstawie debaty, która odbyła się w ramach konferencji "Nowe trendy w Zarządzaniu Zasobami Ludzkimi: czy sprawdzają się w Europie Środkowo-Wschodniej?". Patronat nad wydarzeniem objął portal PulsHR.pl.

Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

falva 2016-10-07 20:43:04

Head of Global Employee Development Program, Training&Recruitment po tej nazwie zaraz widać że to mega firma a nie jakieś sony, nokia, ford czy inny opel

REKLAMA