Alistair Cox, CEO Hays: Ludzie są na wagę złota, gdy wiedzą, czego się od nich oczekuje

- Wiele organizacji lekceważy ten niezwykle istotny gest, jakim jest powitanie nowego pracownika w strukturach firmy, przez co mogą już na starcie przegrać walkę o jego zaangażowanie - mówi Alistair Cox, CEO Hays.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Alistair Cox, CEO Hays: Ludzie są na wagę złota, gdy wiedzą, czego się od nich oczekuje

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

18 wrz 2014 12:50


Powszechnie uważa się, że proces rekrutacji zaczyna się od zainteresowania kandydata daną ofert a, a kończy się na podpisaniu umowy o pracę. Zadanie wykonane, pozostaje już tylko odliczanie dni do pojawienia się nowego pracownika przy biurku, który pewnie w magiczny sposób powinien wpasować się do kultury organizacyjnej firmy i od pierwszego dnia pracować ze stuprocentową wydajnością.

Czytaj też: Witamy na pokładzie, czyli jak skutecznie wdrożyć nowego pracownika

Zdaniem Alistaira Coxa, CEO Hays, równie ważną, a często zaniedbywaną częścią procesu rekrutacji, jest proces wdrażania kandydata do pracy w firmie, który zaczyna się na etapie rozmowy kwalifikacyjnej, a kończy się w ciągu kilku pierwszych tygodni od przyjścia do pracy.

- Wiele organizacji lekceważy ten niezwykle istotny gest, jakim jest powitanie nowego pracownika w strukturach firmy, przez co mogą już na starcie przegrać walkę o jego zaangażowanie – tłumaczy Alistair Cox.

Czytaj też: Onboarding jest kluczowy: bez niego jedna piąta nowych pracowników odchodzi

- A przecież to od pierwszego wrażenia zależy często to, jak nowo zatrudniony będzie postrzegał swojego nowego pracodawcę. Dobre wrażenie, to większe zaangażowanie i produktywność - dodaje.

Odpowiednio przeprowadzony proces przedstawienia pracownika podczas pierwszego dnia pracy pomoże mu stać się częścią firmy, a to z pewnością przełoży się na sukces firmy. Należy pamiętać, że ekscytacja, jaką odczuwają nowo zatrudnione osoby w momencie, gdy dowiadują się, że dostały pracę miesza się z niepokojem, jak sobie poradzą.

- Poczucie, że są mile widziani w nowej firmie, którego doświadczą w trakcie pierwszego dnia pracy jest dla nich niezwykle istotne – mówi Alistair Cox. - Odpowiednio wsparty, dobrze poinformowany nowicjusz szybko staje się „tubylcem” i dużo szybciej zaczyna pracować na 100 procent swoich możliwości - komentuje.

Z drugiej strony, nieodpowiednie powitanie świeżo zrekrutowanej osoby „na pokładzie” może prowadzić do wielu potencjalnych zagrożeń. Po otrzymaniu informacji, że firma chce kandydata zatrudnić, powinien on przez cały czas mieć poczucie, że firma jest nim zainteresowana i czeka na jego przyjście – w przeciwnym razie zawsze może się znaleźć ktoś, kto złoży mu kontrofertę.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA