Aktywizacja długotrwale bezrobotnych. Problem chcą rozwiązać prywatne agencje zatrudnienia

• Prywatne służby zatrudnienia wspierają urzędy pracy w aktywizacji osób długotrwale bezrobotnych.
• W Polsce działa prawie 60 takich urzędów, co oznacza, że tylko co szósty powiat może być przez nie obsługiwany.
• W tym roku na tego typu wsparcie z budżetu trafi 230 mln zł.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Aktywizacja długotrwale bezrobotnych. Problem chcą rozwiązać prywatne agencje zatrudnienia

PODZIEL SIĘ


Autor: Newseria

8 lut 2016 7:57


– Policzyliśmy, że po zakończeniu udziału osoby długotrwale bezrobotnej w projekcie i przepracowaniu przez nią 180 dni, do czego zobowiązują nas umowy, abyśmy otrzymali pełne wynagrodzenie, wszystkie środki, które zainwestował w nas budżet państwa są zwracane z powrotem z tytułu wpływu składek i innych danin społecznych – przekonuje Grzegorz Tokarski, wiceprezes Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia i wiceprezes Krajowego Centrum Pracy.

Ustawa o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, która weszła w życie w połowie 2014 r., zakłada, że aktywizacją najbardziej odsuniętych od rynku pracy zajmują się prywatne agencje zatrudnienia. Jak podkreśla Tokarski, współpraca publiczno-prywatna jest dopiero w początkowej fazie rozwoju.

Czytaj też: Małopolska: Niemal pół tysiąca osób długotrwale bezrobotnych zdobyło pracę

– Dzisiaj osoby długotrwale bezrobotne stanowią 50 proc. ogółu zarejestrowanych w rejestrach urzędów pracy. Trzeba powiedzieć szczerze, że urzędy pracy instytucjonalnie i finansowo nie są niestety przygotowane do aktywizacji takich osób – ocenia Grzegorz Tokarski. – Żaden staż zawodowy czy szkolenie nie zniweluje barier zdrowotnych, rodzinnych czy finansowych. Nam udaje się te osoby skutecznie przywracać na rynek pracy.

Grzegorz Tokarski, wiceprezes Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia (Fot. Newseria) Grzegorz Tokarski, wiceprezes Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia (Fot. Newseria)

Na koniec ubiegłego roku stopa bezrobocia wyniosła 9,8 proc. To najlepszy grudniowy wynik od 2008 roku. W urzędach pracy zarejestrowanych było 1,5 mln osób, wzrosła liczba wolnych miejsc pracy oraz miejsc aktywizacji zawodowej zgłoszonych przez pracodawców. Choć sytuacja na rynku jest coraz lepsza, to problemem jest pomoc osobom długotrwale bezrobotnym. Z danych GUS wynika, że na koniec III kw. 2015 roku było ich blisko 900 tys., a wedle Eurostatu taki wynik plasuje nas w ogonie Europy.

– Warto się zastanowić, jak powinno być definiowane słowo aktywizacja. Dla mnie to coś więcej niż przywrócenie na rynek pracy, to trwała zmiana w życiu, która powinna się kończyć przynajmniej sześciomiesięcznym zatrudnieniem – podkreśla Tokarski.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

3 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Iwona 2016-04-17 08:32:40

Zgadzam się z panią Janina.

jan 2016-02-08 19:59:15

Jeszcze by tego. rakowalo zeby te agencje.pracy tymczasowej prowadzily urzedy pracy.

Janina 2016-02-08 15:11:14

Dodam, że Urzędy Pracy nie powinny dostać na tego typu działalność ani grosza, bo nic nie robią oprócz dotychczasowej biurokratycznej bez efektywnej pracy. W tej chwili to agencje zatrudnienia robią dla nich czarną robotę. Urzędu Pracy nie interesuje nic poza rejestracją i restrykcją wobec bezrobotnych i poszukujących.

REKLAMA