ADP Polska: W innowacyjnych firmach zatrudnienie może wzrosnąć o 5 proc.

Jak wynika z ostatniego raportu ADP Polska motorem wzrostu zatrudnienia w Polsce są firmy tzw. nowoczesnej gospodarki. W drugim kwartale br. przyjęły one do pracy o 3,72 proc. więcej osób niż w tym samym okresie ub.r. Podobne wyniki notowane są w sektorze produkcyjnym i usługowym. W skali półrocza wzrost był jeszcze większy i wyniósł 4,06 proc.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

ADP Polska: W innowacyjnych firmach zatrudnienie może wzrosnąć o 5 proc.

PODZIEL SIĘ


Autor: Newseria

21 sie 2014 7:37


– Traktujemy nowoczesną gospodarkę jako awangardę rynku. To firmy, które wyznaczają trendy pozostałym przedsiębiorstwom i notują lepsze wyniki finansowe. Podobnie dzieje się w innych krajach – komentuje Dariusz Terlecki, dyrektor sprzedaży i marketingu ADP Polska.

Przedsiębiorstwa tzw. nowoczesnej gospodarki, jak wyjaśnia dyrektor z ADP Polska, są bardziej innowacyjne i otwarte na nowe pomysły. W efekcie łatwiej dostosowują się do trudniejszych sytuacji. Z szybszym wzrostem zatrudnienia związane są rosnące nakłady inwestycyjne.

– W przypadku firm tzw. nowoczesnej gospodarki przedsięwzięcia takie są bardziej przemyślane – uważa Terlecki. – To są pieniądze wydawane nie tylko na nowe technologie, lecz także na rozwiązania organizacyjne, takie jak outsourcing. Firmy nowoczesne starają się specjalizować w swojej aktywności i skupiać na tym, co daje im przewagę na rynku oraz najszybszy wzrost przychodów i zysków. Natomiast wszystkie inne, poboczne obowiązki starają się oddać profesjonalistom, czyli firmą zajmującym się outsourcingiem.

Przedsiębiorstwa usługowe zaczynają podążać śladem produkcyjnych, małe biorą przykład z większych, a wzrost zatrudnienia zaczyna dotyczyć również firm z tzw. tradycyjnej gospodarki.

– To system naczyń połączonych – tłumaczy Dariusz Terlecki. – Zlecenia przepływają pomiędzy firmami większymi i mniejszymi z różnych sektorów, gałęzi i branż. Takiego zbliżenia należało oczekiwać.

Szybciej jednak, jak wynika z danych ADP Polska, rośnie zapotrzebowanie na pracę ze strony mniejszych, zatrudniających do 500 osób, przedsiębiorstw.

– Duże firmy często amortyzują wzrost liczby zleceń eksportem zadań do wykonawców i podwykonawców, również firm zewnętrznych, które outsourcują od nich poszczególne aktywności – wyjaśnia Dariusz Terlecki. – Dlatego wzrost zleceń w dużych firmach rozkłada się na zdania, które są zlecane własnym pracownikom, załodze i firmom zewnętrznym. Większy przyrost zatrudnienia w mniejszych przedsiębiorstwach wynika często z tego, że wykonują one zlecenia większych podmiotów.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.