4 tys. zł za friendhunting nie tylko dla pracowników

Pracodawcy wprowadzają w firmach programy poleceń i w przypadku udanej rekrutacji oferują pracownikom bonusy pieniężne. Luxoft poszedł o krok dalej. Postanowił zapłacić osobie spoza firmy.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

4 tys. zł za friendhunting nie tylko dla pracowników

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

30 cze 2014 5:56


Firmy przekonują się, że rekrutacja z polecenia to oszczędność czasu, pracy i pieniędzy, dlatego też nagradzają swoich pracowników. Czasem jest to kilkaset złotych, jednak w niektórych wypadkach stawką jest kilka tysięcy złotych.

Czytaj też: Friendhunting, czyli praca po znajomości

Przykładowo w Microsofcie pracownik, który polecił znajomego, a ten został przyjęty, może liczyć na gratyfikację w wysokości ok. 3-4 tys. zł. Z kolei w Kemirze zatrudniony za trafną rekomendację otrzyma połowę swojego miesięcznego wynagrodzenia.

Okazuje się, że nie tylko pracownicy mogą liczyć na bonusy finansowe. Firma Luxoft w ubiegłym roku zaoferowała 4 tys. zł osobie z zewnątrz, która poleci kompetentnego informatyka.

"Jeśli jesteś informatykiem – dostaniesz świetną pracę! Jeśli znasz dobrego informatyka – za polecenie go zapłacimy ci cztery tysiące złotych. Jeśli kompletnie nie rozumiesz, o czym mowa – po prostu zjedz nasze pączki" – można było przeczytać w listach dołączonych do paczek z pączkami, które firma Luxoft roznosiła w biurowcach i centrach outsourcingowych w całym Krakowie.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA