13,5 mln Polaków nie pracuje. Części z nich po prostu się... nie chce

Liczba osób biernych zawodowo zmniejszyła się o jedyne 103 tys. w II kwartale 2014, w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. To pokazuje, że dotychczasowe rozwiązania aktywizujące zawodowo tę grupę były nieskuteczne.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

13,5 mln Polaków nie pracuje. Części z nich po prostu się... nie chce

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

29 paź 2014 10:58


Potrzebna jest większa efektywność w wykorzystywaniu nowych instrumentów, które mają poprawić sytuację osób najbardziej oddalonych od rynku pracy.

Populacja osób zawodowo biernych w II kwartale tego roku uległa nieznacznemu zmniejszeniu w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. Zmniejszyła się zaledwie o 0,8 proc. (tj. 103 tys.) i wynosi obecnie ponad 13,5 mln obywateli. Chociaż w ciągu ostatnich pięciu lat liczba osób biernych zawodowo systematycznie spada, to dynamika tych zmian jest zdecydowanie zbyt niska.

Czytaj też: Coraz mniej Polaków poszukuje pracy online

- Mówimy o osobach najbardziej oddalonych od rynku pracy. O tych, którym ze względu na swoje ograniczenia instytucjonalne, prawne i finansowe nie są w stanie pomóc od lat Publiczne Służby Zatrudnienia. Często nawet nie starają się tego robić – powiedział Grzegorz Tokarski, wiceprezes zarządu Krajowego Centrum Pracy, spółki z grupy kapitałowej Work Service.

Czytaj też: Choć bezrobocie spadło, bez pracy jest wciąż prawie 5,5 mln Hiszpanów

- Dziś liczy się skuteczność zatrudnieniowa, a także efektywność wydatkowanych środków. Gdybym był dyrektorem urzędu pracy musiałbym aktywizować tylko tych, którzy rokują. To oni podwyższają wskaźniki, a ich aktywizacja jest tańsza – dodał Grzegorz Tokarski.

Zdaniem ekspertów zajmujących się profesjonalnie aktywizacją zawodową bezrobotnych, nadzieją dla osób długotrwale oddalonych od rynku pracy są dziś wyłącznie programy aktywizacji zawodowej realizowane w partnerstwie z prywatnymi agencjami, które nie mają takich ograniczeń, jak Publiczne Służby Zatrudnienia.

- Mogą zaoferować klientowi wielomiesięczne, indywidualne wsparcie oraz co najważniejsze, holistyczne spojrzenie na bariery uniemożliwiające zatrudnienie w obszarach takich jak: zdrowie, finanse, psychika, rodzina, wygląd zewnętrzny, czy kompetencje zawodowe. Co więcej, nie wystarczy skupiać się dziś na samym zatrudnieniu - powiedział Grzegorz Tokarski.

- Sztuką jest utrzymanie pracownika w długotrwałym zatrudnieniu. Nie można zostawić go samemu sobie w nowo otaczających go warunkach, po kilku latach zawodowego wykluczenia. Chcemy być dla takich osób wsparciem i służyć pomocą jak najdłużej – dodał.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Doradca zawodowy 2016-08-23 12:37:23

Większość osób długotrwale bezrobotnych potrzebuje przede wszystkim fachowej pomocy psychologicznej, często wręcz terapeutycznej. Trwającej nieco dłużej niż 1 godzina porady. To osoby, które będąc poza rynkiem pracy od wielu lat, zwyczajnie przyzwyczaiły się do swojej egzystencji. Jakoś sobie radzą i choć często są ze swojego życia bardzo niezadowolone, to lęk przed zmianą a co gorsza przed ewentualnym odrzuceniem ze strony pracodawcy całkowicie ich paraliżuje. W moim 15- to letnim doświadczeniu w pracy z takimi osobami ( praca w licznych projektach aktywizacyjnych i praca etatowa) spotkałam dziesiątki takich osób. Zmiana to proces, na których w urzędach nie ma czasu ani warunków...