1,5 tys. pracowników dziennie przy budowie terminala LNG w Świnoujściu

- Na placu budowy terminala LNG w Świnoujściu pracuje dziennie ponad 1500 osób - poinformowała spółka Polskie LNG.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

1,5 tys. pracowników dziennie przy budowie terminala LNG w Świnoujściu

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

27 cze 2014 9:21


"Zgodnie z raportem - przedstawianym przez generalnego realizatora inwestycji konsorcjum na czele z włoską firmą Saipem - stan zaawansowania inwestycji w terminal LNG w Świnoujściu przekroczył w maju br. 89,5 proc. Utrzymany jest trend narastający – zaawansowanie inwestycji w kwietniu br. wyniosło 87,6 proc.; w marcu br. 85,5 proc.; w lutym br. 83,1 proc., w styczniu br. 80,80 proc." - napisano w komunikacie spółki.

"W strategicznych obszarach inwestycji prowadzona jest praca w wymiarze dwu- lub trzyzmianowym (...). Aktualnie na placu budowy pracuje ponad 1500 osób dziennie - liczba ta jest ponad trzykrotnie wyższa niż w tym samym okresie roku 2012" - czytamy.

Według oficjalnego harmonogramu terminal w Świnoujściu ma być gotowy do przyjmowania skroplonego gazu w 2015 r. Ma umożliwić sprowadzanie do Polski do 5 mld m sześc. tego paliwa rocznie, z możliwością powiększenia tej zdolności do 7,5 mld m sześc. rocznie. Jego powstanie traktowane jest jako jeden z najważniejszych elementów polskiego bezpieczeństwa energetycznego.

W jednej z opublikowanych przez tygodnik "Wprost" podsłuchanych rozmów b. wiceminister finansów, a obecnie zawieszony w obowiązkach wiceprezes PGNiG Andrzej Parafianowicz mówi b. ministrowi transportu Sławomirowi Nowakowi, że w kwestii oddania do użytku terminalu LNG "mówią o jesieni 2015, a na mieście mówią coś o 2017". W opublikowanym zapisie Parafianowicz mówi też, że umowy na budowę terminalu są skonstruowane w sposób niekorzystny, co pozwala włoskiej firmie stojącej na czele konsorcjum budującego terminal bezkarnie się opóźniać.

Do sprawy ewentualnych opóźnień na budowie terminalu odniósł się w środę w Sejmie premier Donald Tusk. Na pytania posłów dotyczące informacji pochodzących z publikacji "Wprost", szef rządu odpowiedział: "wszystko na to wskazuje, że już wielokrotnie komunikowany przez nas termin, czyli możliwość przyjęcia gazu, tzw. przyjęcia technicznego, będzie możliwa z początkiem przyszłego roku". Wyraził nadzieję, że termin ten zostanie dochowany, jednak - przyznał - głowy za to dać nie może, bo w inwestycji bierze udział duża liczba wykonawców.
CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA