Zakończył się program dobrowolnych odejść w ISD Huta Częstochowa

- Zakończył się program dobrowolnych odejść w ISD Huta Częstochowa. Wybrało go. ok. 1,2 tys. osób. Jak poinformował w poniedziałek rzecznik grupy ISD Polska, w piątek podpisano aneks do pakietu socjalnego, który pozwoli zwolnić jeszcze ok. 300 osób.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Zakończył się program dobrowolnych odejść w ISD Huta Częstochowa

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

5 sie 2013 16:39


"Uzgodniono ze związkami zawodowymi, że zarząd dostanie prawo do zwolnienia jeszcze ok. 300 pracowników, dla których nie ma pracy w hucie. Każdy z nich otrzyma dziesięciokrotność pensji jako odszkodowanie za zwolnienie z pracy, oraz odprawę. Pracownicy zwolnieni w sierpniu otrzymają pięć odpraw, we wrześniu cztery odprawy" - powiedział rzecznik grupy ISD Polska Jacek Łęski.

Poinformował, że podpisany w piątek aneks do obowiązującego od października 2005 roku pakietu socjalnego dotyczy w większości pracowników administracyjnych, którzy należą do grupy droższych pracowników. "Dla tych trzystu osób nie ma pracy, więc tak czy inaczej będą musieli pożegnać się z zakładem" - dodał Łęski.

Aneks - jak zaznaczył rzecznik grupy ISD Polska - musi jeszcze zostać zatwierdzony przez Państwową Inspekcję Pracy (PIP) - dopiero wtedy stanie się elementem układu zbiorowego pracy w hucie. "Spodziewamy się, że w najbliższych dniach wejdzie w życie" - powiedział. Przyznał, że trwają rozmowy w hucie nt. ponownego otwarcia programu dobrowolnych odejść do czasu zatwierdzenia dokumentu przez PIP.

Program dobrowolnych odejść ogłoszono w maju. Zakład zatrudniający ok. 3050 pracowników, ogłosił, że planuje zredukować zatrudnienie o ok. 1,5 tys. osób. Program zakończył się w sobotę, zgłosiło się ok. 1,2 tys. osób.

Ukraińska grupa ISD przejęła częstochowską hutę osiem lat temu. Podpisano wówczas pakiet dający załodze 10-letnią gwarancję zatrudnienia. Dotychczas huta, mimo pogarszającej się sytuacji rynkowej, nie redukowała liczby pracowników. Nawet gdy pozbywano się poszczególnych segmentów działalności, część załogi, której nie przejął nowy inwestor, pozostawała w hucie. Po prywatyzacji huty ukraiński inwestor zainwestował w nią ponad 400 mln zł. W międzyczasie jednak - jak argumentowali kilka miesięcy temu przedstawiciele ISD - zmienił się światowy rynek stali.

31 lipca Łęski powiedział, że "po zredukowaniu zatrudnienia do 1,5 tys. osób zakład wychodzi ekonomicznie mniej więcej na zero, może z lekkim plusem", a "jeśli na rynku coś się poprawi, pozwoli to hucie odrobić straty z poprzednich lat". "Właściciel nie będzie musiał nic dokładać" - dodał w poniedziałek Łęski.
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA