Wysłał pracowników na wakacje, by po cichu przenieść fabrykę z Włoch do Polski

Fabrizio Pedroni, 49-letni szef włoskiego zakładu produkującego komponenty elektroniczne postanowił ratować swój biznes i przenieść go do Polski. Tyle tylko, że nie poinformował o swoich planach pracowników.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Wysłał pracowników na wakacje, by po cichu przenieść fabrykę z Włoch do Polski

PODZIEL SIĘ


Autor: Przegląd prasy/Bloomberg

26 sie 2013 9:27


Przeniesienie firmy Firem Srl z miejscowości Formigine niepodal Modeny we Włoszech do Polski rozpoczęło się na początku sierpnia. Jak podaje "Bloomberg" 40-osobowa załoga zatrudniona w zakładzie dowiedziała się o tym dopiero 13 sierpnia, kiedy zauważono ruch w okolicy fabryki. Okazało się, że były to jedne z ostatnich ciężarówek, które wywoziły sprzęt z fabryki.

- Gdybym wcześniej poinformował załogę o planach przeniesienia produkcji za granicę, to okupowaliby moją fabrykę i zawłaszczyli wszystkie moje rzeczy. Prawda jest taka, że chciałem, by mój interes przetrwał, a we Włoszech nie miałem już do tego odpowiednich warunków - powiedział Pedroni dla "Bloomberga".

Zanim Fabrizio Pedroni zaczął po cichu przenosić swoją fabrykę do innego kraju, życzył swoim pracownikom szczęśliwych wakacji i kazał im wrócić do pracy za trzy tygodnie. Teraz obawia się o własne życie, ponieważ od tamtej pory on i jego rodzina otrzymują licze groźby.

W wypowiedzi udzielonej dla "Bloomberga" mówi: - Nie jestem pierwszy, który się przeniósł i nie będę ostatni.

- Skradanie się było z pewnością dyskusyjne i beznadziejnie naruszyło stosunki z pracownikami i społecznością, ale podobnie jak wielu przedsiębiorców przed nim, Pedroni porzucił statek o nazwie Włochy, ponieważ był to jedyny sposób na przetrwanie - skomentował całą sprawę Carlo Alberto Carnevale Maffe, profesor strategii biznesowej w Uniwersytet Bocconi w Mediolanie.

W ubiegłym roku Firem Srl osiągnęła sprzedaż w wysokości ok. 3 mln euro, ale firma nie odnotowała zysku od 2008 r. , stąd też decyzja o jej przeniosieniu. A co z włoskimi pracownikami? Na razie nie wiadomo. Jak informuje "Bloomberg" Pedroni nie stawił się 20 sierpnia na spotkanie ze związkami zawodowymi i instytucjami lokalnymi w ratuszu Formigine.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA