Wypadki mogą być spowodowane niskim morale robotników

Niedawna seria wypadków podczas usuwania skutków katastrofy na terenie elektrowni jądrowej Fukushima może być spowodowana niskim morale robotników, którzy codziennie narażeni są na promieniowanie znacznie przekraczające dopuszczalne normy.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Wypadki mogą być spowodowane niskim morale robotników

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

17 paź 2013 11:11


Ludzie zatrudnieni do zabezpieczenia skażonego terenu otrzymują na koniec każdej zmiany pokwitowanie, na którym zaznaczona jest przyjęta dawka promieniowania. Według norm obowiązujących w większości krajów świata roczna dopuszczalna dawka dla zwykłego człowieka wynosi jeden milisiwert, tymczasem niektórzy robotnicy w Fukushimie dziennie przyjmują dwukrotnie większe ilości promieniowania.

Czytaj też: Pracuj albo giń? Po prostu pracuj bezpiecznie

W wielu miejscach w pobliżu studzonych reaktorów poziom skażenia radioaktywnego nadal przekracza 100 milisiwertów na godzinę.

Przyjmowane dawki promieniowania są uwzględniane podczas ustalania grafików. Jeśli mimo to któryś z pracowników w ciągu roku przekroczy limit 50 milisiwertów, nie ma możliwości wstępu na teren elektrowni do końca roku. Choć takie rozwiązanie wymuszają względy bezpieczeństwa i zdrowy rozsądek, nie wpływa to korzystnie na morale robotników.

"Jeśli przekroczymy limit promieniowania, zostaniemy zwyczajnie usunięci z pracy" - powiedział gazecie "Asahi Shimbun" pracownik z ponad 10-letnim stażem w siłowniach jądrowych, w tym elektrowni w Fukushimie.

Doniesienia medialne z reguły koncentrują się na problemach związanych z usuwaniem skutków awarii w elektrowni i pomijają losy szeregowych pracowników. Podczas wizyt w Fukushimie urzędnicy państwowi nie spotykają się z robotnikami.

"Nie mam poczucia, by nasze wysiłki były doceniane przez społeczeństwo - dodaje rozmówca "Asahi Shimbun". - Stopniowo znika moja motywacja do pracy".

Inny, 30-letni robotnik powiedział, iż został zbesztany przez matkę za to, że zdecydował się powrócić do pracy w elektrowni w Fukushimie. Nosi ze sobą tablet, na którym przechowuje zdjęcie jednej z napromieniowanych ofiar wypadku w siłowni jądrowej firmy JCO w prefekturze Ibaraki w 1999 roku.

"Pracuję, mając z tyłu głowy, że tak właśnie mogę skończyć" - dodał.

Motywację pracowników mogą podtrzymywać wysokie zarobki. Ze względu na ryzyko związane z usuwaniem skażenia na terenie elektrowni robotnicy zaangażowani w te prace otrzymują premię w wysokości 10 tys. jenów (ponad 300 zł) dziennie.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.