Według premiera górnicy to najpotrzebniejsza klasa zawodowa w Polsce

Górnicy to być może najpotrzebniejsza klasa zawodowa w Polsce z punktu widzenia interesu całego narodu - mówił premier Donald Tusk podczas uroczystości barbórkowych na Śląsku. Podkreślał wagę własnych źródeł energii, nazywając węgiel polskim skarbem.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Według premiera górnicy to najpotrzebniejsza klasa zawodowa w Polsce

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

4 gru 2013 16:45


Szef rządu, wraz z wicepremier Elżbietą Bieńkowską, uczestniczył w środę w akademii barbórkowej w kopalni węgla kamiennego "Krupiński" w Suszcu, obchodzącej w tym roku swoje 30-lecie. Kopalnia należy do Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Jej prezes Jarosław Zagórowski zadeklarował podczas uroczystości, że spółka zamierza doprowadzić do wydłużenia czasu pracy kopalń z pięciu do sześciu dni w tygodniu.

Składając górnikom życzenia z okazji ich święta, premier zwracał uwagę na znaczenie węgla i śląskich kopalń dla bezpieczeństwa energetycznego kraju. Jak ocenił, węgiel jest polskim skarbem, a bez niego Polska nie byłaby pewna swojej niepodległości.

"Nie ma bezpiecznej Polski, nie ma dziś bezpiecznego narodu, czy bezpiecznego państwa na świecie, które nie znajduje swojego pomysłu, swojego patentu na energetyczną niezależność" - podkreślał Tusk. Przypominał, że jeszcze niedawno o Śląsku mówiono, że jest ciężarem, tymczasem - jak przekonywał - jest dokładnie odwrotnie.

Jak zaznaczał, polskie górnictwo nie jest wyłącznie tradycją. "Polskie górnictwo to nie jest przeszłość, to nie są izby pamięci. Dzisiaj, wyraźniej niż jeszcze kilka lat temu, widzimy, jak ważne dla Polski jest to, co robicie na co dzień" - zwracał się do górników szef rządu. Według niego, polscy górnicy to być może "najpotrzebniejsza klasa zawodowa w Polsce z punktu widzenia interesu całego narodu".

"Wasza praca, wasz wysiłek jest godny najwyższego szacunku, nie tylko dlatego, że narażacie swoje życie i zdrowie, nie tylko dlatego, że to najcięższa robota, jaką można sobie wyobrazić (...). Wasz wysiłek, wasza praca są godne najwyższego szacunku przede wszystkim dlatego, że jesteście dziś Polsce bardzo potrzebni" - przekonywał premier.

Przywoływał sytuację Ukrainy, gdzie od kilku dni trwają protesty w związku z wycofaniem się tamtejszego rządu z umowy stowarzyszeniowej z UE. Kijów zrobił to pod wpływem Rosji, od której jest uzależniony energetycznie.

"Kiedy patrzymy dzisiaj na historię Ukrainy, na zdarzenia ostatnich dni i tygodni, to widzimy wyraźnie, jak bardzo istotny wpływ na losy nawet wielkich narodów, na ich niepodległość, na możliwość podejmowania autonomicznych decyzji ma ich status energetyczny" - powiedział.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA