W Hucie Częstochowa ruszy procedura zwolnień części załogi

W Hucie Częstochowa ma się rozpocząć procedura zwolnień części załogi. Po jej zakończeniu huta zacznie pracę w nowym kształcie, ograniczonym w zasadzie do walcowni. Zmniejszenie wymiarów zakładu ma pozwolić mu na powrót do rentowności.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

W Hucie Częstochowa ruszy procedura zwolnień części załogi

PODZIEL SIĘ


Autor: WNP.pl (PIM)

wnp.pl

25 wrz 2013 8:05


Zarząd huty od dawna zapowiadał, że zakład może osiągnąć rentowność po zmniejszeniu załogi o 1500 osób. Redukcję wstrzymywały jednak warunki pakietu socjalnego, którego postanowienia jeszcze przez kilkanaście miesięcy miały chronić wielkość zatzrudnienia i wysokość zarobków.

Ogłoszony przez właścicieli program dobrowolnych odejść zaczął wzbudzać zainteresowanie dopiero wówczas, gdy na drugiej szali położono upadłość zakładu. W sumie z programu zdecydowało się skorzystać 1250 osób. Warunki zwolnienia pozostałych, dla których w nowej strukturze firmy nie ma miejsca wynegocjowano ze związkami zawodowymi. - W przypadku zwolnień każdy przypadek będzie indywidualnie konsultowany ze związkami zawodowymi. To jest grupa ok. 250 – 300 osób, przeważnie pracowników administracyjnych – wyjaśnia Jacek Łęski, rzecznik huty.

Czytaj też: Samorząd pomoże zwolnionym z ISD Huty Częstochowa

Łęski deklaruje, że po redukcji zatrudnienia zakład będzie rentowny. W zasadzie z huty pozostała już tylko walcownia blach grubych, która była w ostatnim czasie jedyną rentowną częścią zakładu.

- Walcownia ma klientów na to co robi w tej chwili. Prognozy na najbliższy rok są dobre – nie będzie łatwo, ale nie powinno być żadnych strat. Mówimy, że perspektywa jest stabilna, bo plany są oparte o partnerów, z którymi współpracujemy od lat, ale sytuacja jest dynamiczna i wszystko może się zmienić – mówi Łęski, wskazując że obecnie praktycznie nikt nie zawiera kontraktów długoterminowych, ale stara się ograniczyć do perspektywy kwartału a nawet miesiąca.

Wciąż nierozstrzygnięta jest kwestia stalowni. - Nie wiemy co się z nią stanie. Plan zakładał sprzedaż, ale rozmowy na razie utknęły w martwym punkcie. Stalownia będzie zakonserwowana. Jeżeli się zmieni sytuacja rynkowa to nawet my sami możemy wrócić do produkcji stali , a jeżeli się nie zmieni to będziemy szukali innego rozwiązania – mówi Łęski. Możliwe, że na impas w negocjacjach miały wpływ zapowiedzi o możliwości ogłoszenia upadłości huty.

Gdyby to nastąpiło cena, jaką musiałby za stalownię zapłacić nowy nabywca byłaby pewnie znacznie niższa. Jest więc prawdopodobne, że po redukcji zatrudnienia i ustabilizowaniu się działania zakładu w nowej strukturze rozmowy z potencjalnymi nabywcami zostaną wznowione.

Wśród rozpatrywanych scenariuszy jest sprzedaż stalowni w całości lub przeniesienie pewnych jej elementów do jednego z zakładów ISD za granicą. Rozpatrywana jest także możliwość uruchomienia jej produkcji we współpracy z inną firmą lub wytwarzanie innego niż dotąd rodzaju stali.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA