W. Czerkawski: JSW pod nowym kierownictwem może być liderem branży

Szkoda, że ta decyzja prezesa Zagórowskiego, że może ustąpić, padła dopiero w siedemnastym dniu protestu - mówi dla portalu wnp.pl Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

W. Czerkawski: JSW pod nowym kierownictwem może być liderem branży

PODZIEL SIĘ


Autor: wnp.pl (Jerzy Dudała)

wnp.pl

13 lut 2015 17:58


Prezes JSW Jarosław Zagórowski wskazał 13 lutego, że jeżeli pracownicy spółki wrócą w poniedziałek do pracy i zostanie podpisany protokół negocjacyjny, a głównie punkty dotyczące sześciodniowego tygodnia pracy i czternastki, to złoży rezygnację ze stanowiska. Jak Pan to ocenia?

- Prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Jarosław Zagórowski wreszcie przemówił ludzkim głosem. Nie trwało to jednak długo, gdyż - zaraz po ogłoszeniu zamiaru złożenia rezygnacji - z powrotem wszedł na ścieżkę konfrontacji oraz straszenia związków zawodowych.

Wypada więc mieć nadzieję, że związkowcy wzniosą się ponad poziom prezesa Jarosława Zagórowskiego i przyjmą warunki - w trosce o dobro kopalń i załóg górniczych.

Uważam, że Jastrzębska Spółka Węglowa pod nowym kierownictwem będzie miała wszelkie dane ku temu, żeby być liderem w polskim górnictwie.

Jeżeli związki zgodzą się na wszelkie proponowane przez zarząd JSW rozwiązania, to będzie widać, że chodziło im tylko i wyłącznie o osobę prezesa Zagórowskiego…

- Tak sprawy stawiać nie wolno, niech pan nie wygaduje bzdur. Przecież od początku związkowcy deklarowali wolę ustępstw. Od samego początku! Zgodzili się na oszczędności, zdając sobie sprawę z tego, że jest wyjątkowo trudny okres dla górnictwa.

Natomiast problemem było to, że nie ufali już prezesowi Zagórowskiemu. Nikt mu już tam nie ufał, wystarczyło posłuchać górników z JSW. Stąd związkowcy nie wierzyli w to, że zawarte porozumienia będą respektowane.

Szkoda, że ta decyzja prezesa Zagórowskiego, że może ustąpić, padła dopiero w siedemnastym dniu protestu. Teraz bowiem trudna sytuacja w spółce spadnie na barki górników, którzy będą odrabiali straty ze względu na upór prezesa Zagórowskiego, który przecież utracił możliwość kierowania spółką. Na to zresztą zwracał uwagę mediator Longin Komołowski.

Dziwne natomiast, że nie dostrzegł tego większościowy akcjonariusz JSW w postaci Skarbu Państwa.

A czego Pan oczekiwał?

- No przecież nie bierności. Widać, że zabrakło wyobraźni Skarbowi Państwa, dla którego każdy dzień straty na poziomie około 27,5 mln zł - był tylko suchą cyfrą.

Dla mnie najbardziej wiarygodnym wskaźnikiem wskazującym, czy prezes się sprawdzał, czy też nie - były notowania akcji spółki na giełdzie. One od dawna pikowały, a właściciel nic sobie z tego nie robił.

Rozmawiał: Jerzy Dudała

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA