Tobiszowski: Nie ma nowych miejsc pracy w górnictwie, ale górnicy będą mieć pracę

• Obecnie nie ma nowych miejsc pracy w górnictwie, ale górnicy, którzy zechcą pozostać w branży, będą mieć swoje miejsca pracy – mówił w Sejmie wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski.
• Dzięki obowiązującej tzw. ustawie górniczej, przekazanie kopalń do likwidacji w SRK nie powoduje utraty pracy przez górników
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Tobiszowski: Nie ma nowych miejsc pracy w górnictwie, ale górnicy będą mieć pracę

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AT

6 wrz 2016 7:58


Późnym wieczorem Tobiszowski odpowiadał na pytania posłów o sytuację w górnictwie. Pos. Paweł Bańkowski (PO) pytał o zapowiedzi obecnej premier Beaty Szydło z kampanii wyborczej, dotyczące powstawania nowych miejsc pracy w górnictwie oraz o działania dla pozyskania inwestora dla kopalni Makoszowy.

Wiceminister przypomniał, że kadencja jeszcze się nie skończyła. "Na dzisiaj nie dysponujemy pracą. Prawdą jest, że poprzez proces restrukturyzacji pewne osoby będą przechodzić do Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK) na odprawy, natomiast ci, którzy chcą w przestrzeni górnictwa pozostać, będą mieć swoje miejsca pracy, zapotrzebowanie na nowych pracowników pojawia się bardzo mocno" - powiedział.

Odnosząc się do sytuacji kopalni Makoszowy wiceminister powiedział, że kopalnia przeszła proces restrukturyzacji, ale nie dotrzymano w zarządzaniu nią pewnych ustaleń. "Wyasygnowano bowiem na plan inwestycyjny i wydobycie węgla 220 mln zł. To sprawia, że inwestorzy, którzy byli zainteresowani z sektora choćby energetycznego, nie są w stanie unieść ciężaru 220 mln zł" - mówił.

Do SRK trafia majątek kopalń przeznaczonych do wygaszenia wydobycia i likwidacji. Zabrzańska kopalnia Makoszowy jest jedynym zakładem, który w strukturach SRK nadal wydobywa węgiel. W poniedziałek SRK ogłosiła przetarg na jej sprzedaż. Potencjalny inwestor musiałby jednak zwrócić udzieloną kopalni pomoc publiczną, której wielkość do końca tego roku sięgnie ok. 265 mln zł. Jeżeli nie znajdzie się inwestor, kopalnia - jak wynika z niedawnej wypowiedzi ministra energii - będzie musiała stopniowo wygaszać wydobycie.

Posłowie pytali też o inne kopalnie, m.in. Krupiński w Suszcu. Tobiszowski wskazał, że dostęp do złoża w tej kopalni jest bardzo utrudniony. "W ciągu ostatnich 10 lat wyasygnowano 970 mln zł na inwestycje w tej kopalni, załoga jedna z lepszych w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Ta kopalnia ze względu na swój stan techniczny i prowadzone zarządzanie urządzenia, ma problemy z dotarciem do węgla koksującego, to sprawia, że dzisiaj w sposób naturalny możemy zczerpać dwie przygotowane ściany węgla energetycznego" - wyjaśnił.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA