Szef PG Silesia: Płacimy za wydobycie, a nie za przychodzenie do pracy

- Chcemy, by efektywność na jednego pracownika PG Silesia wyniosła na koniec 2014 roku ok. tysiąc ton - mówi Michal Heřman, prezes Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia.

REKLAMA


Puls HR Puls HR

Szef PG Silesia: Płacimy za wydobycie, a nie za przychodzenie do pracy

PODZIEL SIĘ


Autor: wnp.pl/Jerzy Duda

wnp.pl

9 paź 2014 12:12


- My wynagradzamy za wydobycie, a nie za przychodzenie do pracy - zaznacza w rozmowie w wnp.pl szef PG Silesia.

- Komunikacja z przedstawicielami strony społecznej jest w PG Silesia na bardzo wysokim poziomie. Co miesiąc odbywają się spotkania ze związkowcami. Jeżeli chodzi o korzystanie z firm zewnętrznych, to PG Silesia korzysta z ich usług w określonym zakresie.

- W przypadku prac specjalistycznych sięgamy po firmy zewnętrzne - mówi prezes Michal Heřman.

Czytaj też: Ludziom nie można płacić tylko za przychodzenie do pracy

Według Heřmana, teraz należy się skoncentrować na uzdrowieniu polskiego górnictwa. Strona społeczna działająca w kopalni zdaje sobie sprawę z tego, że są dwie możliwości: albo kopalnia będzie rentowna, albo zostanie zamknięta. Priorytetem jest zachowanie miejsc pracy.

Cały materiał na wnp.pl.



Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA