Sytuacja Huty Częstochowa zaczyna się stabilizować

Program dobrowolnych odejść w Hucie Częstochowa nie doprowadził do zmniejszenia zatrudnienia w wymiarze zakładanym przez ISD, ale przyszłość firmy wydaje się stabilizować - zarząd uzgodnił ze związkami warunki zwolnienia z pracy osób, dla których nie będzie pracy w nowej strukturze zakładu.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Sytuacja Huty Częstochowa zaczyna się stabilizować

PODZIEL SIĘ


Autor: WNP.pl (PIM)

wnp.pl

19 sie 2013 9:49


Mimo przedłużenia terminu program dobrowolnych odejść nie doprowadził do zwolnienia się z pracy 1500 osób. Postanowiło z niego skorzystać 1200 pracowników. Zarządowi udało się jednak uzgodnić ze związkami zawodowymi aneks do pakietu socjalnego, umożliwiający zwolnienie pracowników, dla których nie ma miejsca w nowej strukturze zakładu.

- Będzie im przysługiwała odprawa w wysokości mniej więcej 15 pensji, z czego 10 to wielkość gwarantowana, a 5 to część, która będzie zmniejszana w zależności od tego, kiedy nastąpi zwolnienie - obecnie to 5 pensji, W przyszłym miesiącu tylko 4, w kolejnym 3. Jako aneks do pakietu socjalnego i element zbiorowego układu pracy zawarte porozumienie musi być jeszcze zaakceptowane Państwową Inspekcję Pracy. Czekamy na rejestrację tych zmian przez inspekcję. Do momentu tej rejestracji przedłużyliśmy jeszcze program dobrowolnych odejść - mówi Jacek Łęski, rzecznik polskiego oddziału ISD.

Łęski zapewnił także, że część odchodzących z huty, około 700 osób które chciały otrzymać odprawę w całości już dostały przelewy. Pozostali zdecydowali się na otrzymywanie odprawy w ratach.

Wygląda więc na to, że zapowiadana wiosną możliwość zamknięcie zakładu została oddalona. Jacek Łęski zapewnia, że nowa struktura zakładu, zakładająca pracę dla 1500 osób będzie w pełni opłacalna. - Nowa struktura jeszcze nie została oficjalnie wprowadzone, ale w rzeczywistości już zaczyna funkcjonować - osoby, dla których nie ma w niej miejsca i które w przyszłości mają być zwolnione są wysyłane na postojowe. Musimy doprowadzić do funkcjonowania firmy w nowej strukturze, żeby huta przestała być deficytowa - mówi Jacek Łęski.

Nowa struktura zakładu jest oparta w zasadzie o wydział walcowni. Stalownia jest na razie zamknięta i zabezpieczona. Jej dalszy los nie jest jeszcze przesądzony. - Stalownia może zostać zamknięta albo przeniesiona w inne miejsce, bo część urządzeń można zdemontować. To jest operacja dość skomplikowana ale możliwa. Jeżeli się okaże, że coś się zmieni na rynku możemy także ponownie uruchomić stalownię, ale na razie nie ma takich warunków - mówi Jacek Łęski.

Według wcześniejszych informacji stalownia mogłaby zostać przeniesiona na Węgry. Tamtejszy oddział ISD także przeżywa jednak spore trudności. Według doniesień prasowych zarząd zapowiedział zmniejszenie zatrudnienia także o 1500 osób, podobnie jak w Częstochowie. Tam w grę wchodzi jednak m.in. ograniczenie zatrudnienia w kilku zakładach grupy i redukcja ilości pracowników tymczasowych. Straty jakie przynosił Dunaferr wynikały głównie z niskiej w porównaniu z konkurencją wydajności. Podobnie jak w przypadku Częstochowy funkcjonowanie w ciągu ostatnich lat umożliwiały fundusze przekazywane przez centralę ISD. Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.